BKS - Centrostal 3-0. Bielszczanki dwa kroki od finału
29.03.2009
Mecz, który został rozegrany w samo południe miał dość jednostronny przebieg. Dość powiedzieć, że na wszystkich przerwach technicznych siatkarki z Bielska za każdym razem schodziły z parkietu w roli drużyny z lepszym dorobkiem punktowym.
Pierwszy set rozpoczął się od dominacji miejscowych. Po błędach w zagrywce, Centrostal co prawda doprowadził do wyrównania, ale druga część partii przebiegała już pod dyktando BKS-u. - Mimo, że nieźle grałyśmy w przyjęciu, to nie potrafiłyśmy sobie poradzić z rywalkami popełniając dużą ilość niewymuszonych błędów - podsumowała grę swojej ekipy Ewa Kowalkowska, kapitan Centrostalu.
Po przerwie obraz gry nie zmienił się. Bezbłędna zagrywka Skorupy spowodowała, że miejscowe mogły kontrolować poczynania na parkiecie. Dołączając do tego świetną grę Barańskiej jasne było, że zwycięzca niedzielnego pojedynku może być tylko jeden. - Jesteśmy w formie. Niezależnie od różnych godzin rozgrywania meczów powinnyśmy utrzymać wysoką dyspozycję - powiedziała tuż po spotkaniu Natalia Bamber.
Przebieg ostatniej odsłony przypominał wcześniejsze sety. W szeregach gospodyń wkradło się jednak rozluźnienie i Centrostal - głównie za sprawą duetu: Kowalkowska - Kuligowska - odrobił część strat. Horka i Barańska - która została wybrana najlepszą zawodniczką meczu - nie dały sobie jednak wydrzeć zwycięstwa i ostatecznie wygrały do 24.
- Postawiliśmy dziś pierwszy krok do awansu. Oprócz przyjęcia zagrywki, mój zespół był zdecydowanie lepszy w każdym elemencie gry - podsumował pierwszy półfinał Igor Prielożny, szkoleniowiec BKS-u. Drugie spotkanie zostanie rozegrane jutro o 20:30.[b]
[/b][b][/b]
Pierwszy set rozpoczął się od dominacji miejscowych. Po błędach w zagrywce, Centrostal co prawda doprowadził do wyrównania, ale druga część partii przebiegała już pod dyktando BKS-u. - Mimo, że nieźle grałyśmy w przyjęciu, to nie potrafiłyśmy sobie poradzić z rywalkami popełniając dużą ilość niewymuszonych błędów - podsumowała grę swojej ekipy Ewa Kowalkowska, kapitan Centrostalu.
Po przerwie obraz gry nie zmienił się. Bezbłędna zagrywka Skorupy spowodowała, że miejscowe mogły kontrolować poczynania na parkiecie. Dołączając do tego świetną grę Barańskiej jasne było, że zwycięzca niedzielnego pojedynku może być tylko jeden. - Jesteśmy w formie. Niezależnie od różnych godzin rozgrywania meczów powinnyśmy utrzymać wysoką dyspozycję - powiedziała tuż po spotkaniu Natalia Bamber.
Przebieg ostatniej odsłony przypominał wcześniejsze sety. W szeregach gospodyń wkradło się jednak rozluźnienie i Centrostal - głównie za sprawą duetu: Kowalkowska - Kuligowska - odrobił część strat. Horka i Barańska - która została wybrana najlepszą zawodniczką meczu - nie dały sobie jednak wydrzeć zwycięstwa i ostatecznie wygrały do 24.
- Postawiliśmy dziś pierwszy krok do awansu. Oprócz przyjęcia zagrywki, mój zespół był zdecydowanie lepszy w każdym elemencie gry - podsumował pierwszy półfinał Igor Prielożny, szkoleniowiec BKS-u. Drugie spotkanie zostanie rozegrane jutro o 20:30.[b]
[/b][b][/b]
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami