BKS - Białystok 3-0. Bielszczanki blisko kolejnej rundy play-off
06.03.2009
Początek meczu to dominacja bielszczanek. Znakomity serwis Barańskiej i dobra gra Studziennej sprawiły, że miejscowe uzyskały kilkupunktową przewagę. Jeśli dodać do tego bezbłędną w ataku Horkę, wygrana 9 "oczkami" w pierwszej partii nie może dziwić.
Nie inaczej było w kolejnym secie. Wraz z upływającymi minutami, przewaga BKS-u stopniowo powiększała się. Na uznanie zasługuje przede wszystkim gra Bamber, która raz za razem obijała blok rywalek. Po drugiej stronie siatki dobrze spisywała się jedynie Żebrowska, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni i "akademiczki" z Białegostoku musiały przełknąć gorycz porażki.
Trzeci set to kopia poprzedniego. Na siatce nie do powstrzymania była Horka. Skuteczne kontrataki gospodyń kończyła natomiast Studzienna. Po odskoczeniu na 10 punktów przewagi, jasne było, że miejscowym nic nie może przeszkodzić w odniesieniu zwycięstwa. Igor Prielożny wprowadził m.in. Okuniewską i Kaczmar, a ostatnią odsłonę zakończyły niezawodna Barańska oraz właśnie Okuniewska, która skutecznie powstrzymała rywalki blokiem.
Konferencja prasowa
[b]Dariusz Luks[/b] (trener AZS-u): Chcieliśmy odrzucić dzisiaj bielszczanki naszą zagrywką. Niestety nie udało nam się to.
[b]Igor Prielożny [/b](trener BKS-u): Cieszy mnie, że na początku każdego z setów odskakiwaliśmy rywalkom i uzyskaną przewagę udawało się utrzymać.
[b]
Joanna Szeszko[/b] (kapitan AZS-u): Mecz nie ułożył się po naszej myśli. Do rozegrania zostały jeszcze przynajmniej dwa spotkania i mam nadzieję, że trochę problemów BKS-owi przysporzymy.
[b]Natalia Bamber [/b](kapitan BKS-u): - Cieszymy się z wygranej, tym bardziej, że ostatnio nie grałyśmy najlepiej. Nie ma to już jednak znaczenia, bo rozpoczął się kolejny etap w rozgrywkach. Zrobiłyśmy dziś pierwszy krok do awansu.
Nie inaczej było w kolejnym secie. Wraz z upływającymi minutami, przewaga BKS-u stopniowo powiększała się. Na uznanie zasługuje przede wszystkim gra Bamber, która raz za razem obijała blok rywalek. Po drugiej stronie siatki dobrze spisywała się jedynie Żebrowska, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni i "akademiczki" z Białegostoku musiały przełknąć gorycz porażki.
Trzeci set to kopia poprzedniego. Na siatce nie do powstrzymania była Horka. Skuteczne kontrataki gospodyń kończyła natomiast Studzienna. Po odskoczeniu na 10 punktów przewagi, jasne było, że miejscowym nic nie może przeszkodzić w odniesieniu zwycięstwa. Igor Prielożny wprowadził m.in. Okuniewską i Kaczmar, a ostatnią odsłonę zakończyły niezawodna Barańska oraz właśnie Okuniewska, która skutecznie powstrzymała rywalki blokiem.
Konferencja prasowa
[b]Dariusz Luks[/b] (trener AZS-u): Chcieliśmy odrzucić dzisiaj bielszczanki naszą zagrywką. Niestety nie udało nam się to.
[b]Igor Prielożny [/b](trener BKS-u): Cieszy mnie, że na początku każdego z setów odskakiwaliśmy rywalkom i uzyskaną przewagę udawało się utrzymać.
[b]
Joanna Szeszko[/b] (kapitan AZS-u): Mecz nie ułożył się po naszej myśli. Do rozegrania zostały jeszcze przynajmniej dwa spotkania i mam nadzieję, że trochę problemów BKS-owi przysporzymy.
[b]Natalia Bamber [/b](kapitan BKS-u): - Cieszymy się z wygranej, tym bardziej, że ostatnio nie grałyśmy najlepiej. Nie ma to już jednak znaczenia, bo rozpoczął się kolejny etap w rozgrywkach. Zrobiłyśmy dziś pierwszy krok do awansu.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
30.11.2016
30.11.2016
Blisko 1000 dzieciaków!
18.11.2016
18.11.2016
Jasienica z odblaskami