BKS Aluprof dalej, jak... o medale

04.04.2014
Choć siatkarki BKS-u Aluprof w tym sezonie nie poszerzą bogatej kolekcji medalowej klubu, to jednak wciąż mają cel do zrealizowania. Jeden z jego etapów w sobotni wieczór.
W hali pod Dębowcem, bielszczanki rywalizujące w strefie miejsc 5-8, zagrają z ekipą Siódemki SK bank Legionovii. Faworyt, patrząc choćby na mecz z ubiegłej soboty, klarowny. Podopieczne Mirosława Zawieracza na wyjeździe wygrały 3-0, a przecież musiały radzić sobie w tej potyczce bez niemieckiej skrzydłowej, Heike Beier. Z przyjmującą w składzie BKS Aluprof to zespół od legionowianek bez dwóch zdań mocniejszy. I tej wyższości dowieźć ma sobotnia konfrontacja. Triumf bielszczanek to pewność gry o 5. miejsce i w najgorszym razie szóste na finiszu sezonu ORLEN Ligi.

Zbyt długo porażek na wstępie fazy play-off z Tauronem Banimexem, w Bielsku-Białej nie rozpamiętywano. Trener Zawieracz szybko wyjaśniał: – Wydaje mi się, że piąta pozycja będzie sukcesem biorąc pod uwagę, że w poprzednim sezonie, gdy w lidze nie było Chemika Police, BKS zajął czwarte miejsce. Gramy o piąte miejsce i trzeba do tego podejść, jak do walki o medale.

W podobnym tonie, by nie powiedzieć bliźniaczo, wypowiadają się same zawodniczki. To pewnie niespecjalnie zaskakuje, wszak 5. lokata to przepustka do europejskich pucharów w następnym sezonie. – Motywacji nam nie zabraknie. Chciałyśmy grać o medale, nie udało się. Po przegranej rywalizacji z Dąbrową był smutek, ale gramy dalej, walczymy o inne cele. Widocznie cztery zespoły były od nas lepsze. Podchodzimy do spotkań z Siódemką, jak do gry o medale – stwierdza Karolina Ciaszkiewicz-Lach.

Sobotni mecz rozpocznie się o godzinie 18:00. W przypadku sukcesu przyjezdnych w niedzielę rozstrzygnięta zostanie sprawa gry o poszczególne miejsca.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również