Żurek stawia na Podbeskidzie w Łodzi. Młynarczyk go... nie przekreśla

17.02.2012
Jan Żurek, były trener ekstraklasowych klubów, a także Podbeskidzia Bielsko-Biała, daje "Góralom" większe szanse na wygraną w Łodzi. A co mówi na ten temat Józef Młynarczyk?
Zdobywca Pucharu Europy z FC Porto może się czuć w jakiś sposób związany z oboma klubami. To właśnie z Bielska-Białej, jako bramkarz BKS-u Stal, startował do wielkiej kariery. Z kolei z Widzewa wypromował się do Portugalii. Z tonu jego wypowiedzi nie trudno się domyślić, że w sobotę będzie trzymał kciuki za bielszczan...

- Jeśli ktoś myśli, że do Łodzi przyjadą „chłopcy do bicia”, to się grubo myli. Podbeskidzie miało niezłą końcówkę w rundzie jesiennej. Pokazało nie tylko charakter, ale i zespołową grę. Mają swój debiutancki cel - pozostać w lidze i uważam, że weszli na właściwą drogę, żeby go osiągnąć - mówi na łamach "Kroniki Beskidzkiej". - O Widzewie natomiast nie mogę wiele powiedzieć. Od momentu, kiedy pożegnałem się z właścicielem klubu, nie chodzę na mecze, a nawet nie śledzę pilnie tego, co się dzieje i jak zespół gra - dodaje.

Z kolei Żurek większe szanse na wygraną daje w Łodzi swojemu byłemu klubowi. - Przez pryzmat tego, co można było zaobserwować w rundzie wiosennej, faworytem jest dla mnie Podbeskidzie. "Górale" po raz pierwszy rozpoczną wiosnę bardzo wcześnie, ale nie będzie to miało wpływu na ich postawę. To wciąż zespół tajemniczy, nierozszyfrowany, a jednocześnie wyrównany. W tym tkwi jego siła - mówi.
źródło: Kronika Beskidzka/Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również