Zostaliśmy sponiewierani, chcemy rewanżu! - mówi Robert Kasperczyk
08.12.2011
- Nie będziemy niczego obiecywać, bo słowo to przypomina przysięgę małżeńską, ale nie sądzę, aby taki mecz kiedykolwiek się jeszcze przydarzył. To była doskonała lekcja na przyszłość dla nas wszystkich. Wyciągnęliśmy z niej wnioski - zapewnia Robert Kasperczyk.
- Błędy, jakie popełnialiśmy, szczególnie przy stałych fragmentach gry, udało się nam skorygować. Nie tracimy już w ten sposób bramek. W ogóle nie tracimy zbyt wielu goli. Proszę spojrzeć na tabelę. Gdyby nie "szóstka" z Bełchatowa, to bilans bramek mielibyśmy dodatni, a tak mozolnie musimy odrabiać każdą bramkę - wskazuje szkoleniowiec Podbeskidzia.
Kolejny bezpośredni mecz obu drużyn już jutro. - Wszyscy chcemy rewanżu, bo zostaliśmy w Bełchatowie dosłownie sponiewierani - dodaje Kasperczyk.
- Błędy, jakie popełnialiśmy, szczególnie przy stałych fragmentach gry, udało się nam skorygować. Nie tracimy już w ten sposób bramek. W ogóle nie tracimy zbyt wielu goli. Proszę spojrzeć na tabelę. Gdyby nie "szóstka" z Bełchatowa, to bilans bramek mielibyśmy dodatni, a tak mozolnie musimy odrabiać każdą bramkę - wskazuje szkoleniowiec Podbeskidzia.
Kolejny bezpośredni mecz obu drużyn już jutro. - Wszyscy chcemy rewanżu, bo zostaliśmy w Bełchatowie dosłownie sponiewierani - dodaje Kasperczyk.
Polecane
Ekstraklasa