Ziajka: Porównywanie mnie do Robbena to jakaś abstrakcja

03.12.2011
- On jest fantastycznym piłkarzem i idolem wielu ludzi. A ja? Ja się cieszę, że zdobyłem tego gola - mówi Sebastian Ziajka, strzelec pierwszej bramki dla Podbeskidzia Bielsko-Biała w meczu w Białymstoku.
Akcja 29-letniego pomocnika z pierwszej połowy, jako żywo przypominała etatową akcję Arjena Robbena, słynnego gracza Bayernu Monachium. Drybling w narożniku pola karnego, zejście do środka, zmylenie obrońcy na zamach i potężny strzał lewą nogą. - Czy podglądam grę Robbena? Proszę mnie nawet do niego nie porównywać, bo to jest jakaś abstrakcja. On jest fantastycznym piłkarzem i idolem wielu ludzi - stwierdza piłkarz.

Jednocześnie przyznaje, że pierwszy gol w ekstraklasie sprawił mu wiele radości. - Bardzo fajnie się czuję, ale nie to jest najważniejsze. Najbardziej mnie cieszy, że przywozimy do Bielska-Białej trzy punkty - podkreśla.

Dla Ziajki ostatnie tygodnie są bardzo udane. Z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej i jest idealnym przykładem na to, że zesłanie do drużyny rezerw nie musi oznaczać końca szans na ekstraklasową karierę. Pomocnik jest jej najlepszym strzelcem, ale w ostatnich spotkaniach wyrasta na lidera pierwszego zespołu! - Dlatego szkoda, że kończy się już granie na ten rok, bo parę meczów by mi się jeszcze przydało - przyznaje.

Jego zdaniem Jagiellonia w dzisiejszym meczu niczym bielszczan nie zaskoczyła. - Oni potrafią grać, ale spodziewaliśmy się, że spotkanie będzie tak wyglądało. Powrót do Bielska będzie wesoły, lecz... dziś się cieszymy, a od jutra zaczynamy myśleć o Bełchatowie, bo trzeba odbić tę nieszczęsną porażkę - kończy Sebastian Ziajka.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również