Zawodnik Rekordu: Odstawiłem nogę, choć mogłem strzelić gola

05.10.2010
- Odstawiłem nogę, odpuściłem walkę, bo to się mogło skończyć poważnym złamaniem - przyznał Piotr Szymura, kapitan Rekordu Bielsko-Biała, odnosząc się do groźnej sytuacji w meczu z Wisłą Kraków.
Była 12 minuta spotkania Rekordu z Wisłą. Gospodarze od kilku chwil prowadzili 1-0, kiedy bardzo dobrą piłkę w kierunku Piotra Szymury posłał Paweł Budniak. Kapitan bielszczan starał się zamknąć akcję, naciskał go obrońca i... to się mogło skończyć bardzo źle. Szymura z całym impetem uderzył w słupek bramki i chwilę później leżał już jak nieżywy. Na szczęście, szybko się pozbierał. - Przyznaję, że cofnąłem wtedy nogę. Owszem, gdybym nie cofnął, to mogłem strzelić gola, ale raczej doznałbym ciężkiego złamania. Taki jest sport, jutro pewnie nie będę mógł się ruszyć - uśmiecha się kapitan "Rekordzistów", który... niedawno wrócił do gry po kontuzji.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również