Zawodnik Jastrzębskiego: Zmiana trenera nie zawsze działa na korzyść

05.12.2010
Mimo lepszej niż ostatnio postawy, Jastrzębski Węgiel nie poradził sobie z mistrzem kraju, Skrą Bełchatów. - Szkoda, że dobra gra nie przyniosła żadnych korzyści - martwi się Marcin Wika.
Wicemistrz Polski wygrał tylko jednego seta. - Za to punktów nie dają. Szkoda, bo nawet jeden zdobyty z takim rywalem byłby dla nas sukcesem. Pomogłoby to nam nabrać pewności siebie - uważa Wika, który zagrał trochę dłużej niż za czasów Igora Prielożnego. - Cieszę się, że dostałem szansę dłuższego pobytu na boisku. Zrobię wszystko, by było coraz lepiej, zarówno jeśli chodzi o zespół, jak i moją osobę - deklaruje siatkarz.

We wczorajszym spotkaniu Jastrzębski Węgiel poprowadził Miroslav Palgut, do niedawna asystent Prielożnego. - Nie znajdujemy się w komfortowej sytuacji, bo zmiana trenera nie zawsze działa na korzyść. W tak krótkim czasie trudno cokolwiek poprawić, czy zmienić. Nie ulega wątpliwości, że nasza gra przeciwko mistrzom Polski była znacznie lepsza, niż w konfrontacji z Politechniką Warszawską. Nie potrafią wyjaśnić czym to było spowodowane. W meczu z warszawianami nie graliśmy przeciwko trenerowi. To już jest jednak historia, a przed nami nowy rozdział - mówi Wika.
źródło: sportowefakty.pl

Przeczytaj również