Zarabia 20 tysięcy miesięcznie na codzień grając w... III lidze

31.10.2013
W III lidzie nie da się zarobić dużych pieniędzy? Błąd! Juraj Dancik - grając w III lidzie - inkasuje co miesiąc dwadzieścia tysięcy złotych. Wszystko zawdzięcza... pewnej klauzuli w umowie.
Juraj Dancik był dotąd wiodącą postacią "Górali". Wszystko zmieniło się w tym sezonie, kiedy to Słowak został zdegradowany do drużyny rezerw Podbeskidzia, grającej na co dzień w III lidze. Po co więc trzymać w kadrze zawodnika, który - w wymierny sposób - nie daje nic Podbeskidziu? Dancika przed zerwaniem umowy broni... klauzula w niej zawarta.

Otóż zapewnia ona automatycznie przedłużenie kontraktu piłkarza o rok, jeśli Podbeskidzie utrzyma się w ekstraklasie. I ten warunek został spełniony - bielszczanie utrzymali się w zeszłym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej, a Dancik - tym samym - został w Bielsku-Białej.

Mówi się, że obrońca zarabia miesięcznie dwadzieścia tysięcy złotych. Problem w tym, że - zdaniem Dancika - Podbeskidzie nie wypłaca mu gwarantowanych pieniędzy. Co ciekawe, zawodnik zaznacza, że taka niedogodność jest stosowana tylko wobec niego. Stąd piłkarz skierował sprawę do sądu.

Na dodatek działacze klubu każą - jako pracodawca - Dancikowi przychodzić do siedziby klubu kilka razy w tygodniu, żeby ten... wykonywał prace biurowe, co niejako mija się z charakterem pracy, w jakim pierwotnie Dancika zatrudniono.

To jednak nie pierwsze utrudnienia, jakie Podbeskidzie sprawia defensorowi. Latem zawodnik musiał codziennie dojeżdżać na obóz przygotowawczy z Bielska-Białej, mimo że drużyna wraz ze sztabem szkoleniowym byli zakwaterowani w oddalonym od Bielska o czterdzieści kilometrów Cieszynie. Tam tez odbywało się zgrupowanie.
źródło: fakt

Przeczytaj również