Zamieszania ciąg dalszy. Podbeskidzie ustosunkowało się do słów Kociana

07.08.2017
Od blisko 2 tygodni trwa zamieszanie z trenerem Janem Kocianem, który złożył wniosek o rozwiązanie umowy z winy Podbeskidzia, a następnie przedstawił w klubie zwolnienie lekarskie. W wystosowanym dzisiaj komunikacie, zarząd TSP przedstawia swoje stanowisko w sprawie.
Łukasz Sobala/PressFocus
Już w zeszły piątek pierwszoligowiec opublikował krótką informację na Twitterze, że zarzuty trenera Kociana są wręcz niedorzeczne, a klub nie ma wobec niego żadnych zaległości finansowych. Dodatkowo poinformował kibiców i wszystkich zainteresowanych, że w najbliższych dniach klub przedstawi swoje stanowisko na temat całego powstałego zamieszania. Dziennikarze mieli poznać opinie Tomasza Mikołajki już w sobotę po meczu z Bytovią Bytów. Na stanowisko klubu musieliśmy jednak poczekać do dzisiejszego dnia.

Oto pełna treść oświadczenia, wystosowanego przez zarząd TS Podbeskidzie S.A.:
 
Władze klubu są zaskoczone działaniami trenera Jana Kociana. Szkoleniowiec opuścił zespół w tygodniu przed inauguracją rozgrywek ligowych i przesłał do klubu zaświadczenie lekarskie. O zamiarze udania się na zwolnienie lekarskie, trener nie informował wcześniej swoich przełożonych i współpracowników.
 
Obecnie Jan Kocian z klubem nie kontaktuje się osobiście, ale wyłącznie za pośrednictwem kancelarii prawnej. Władze klubu nie wiedzą czy przedłożone zwolnienie lekarskie zostanie przedłużone i do kiedy naprawdę potrwa absencja trenera. Klub starał się spełnić wszelkie życzenia trenera w zakresie miejsca przygotowania drużyny do sezonu oraz w kwestii doboru nowych zawodników. W tym celu klub sfinansował obóz przygotowawczy na Słowacji w miejscu wskazanym przez trenera pomimo tego, iż przygotowania w Polsce byłyby dużo tańsze. Dodatkowo wszystkie transfery dokonane w letnim okienku transferowym były przeprowadzone w porozumieniu z trenerem i za jego pełną zgodą.
 
Przed przedłożeniem zwolnienia lekarskiego reprezentująca trenera kancelaria prawna zwróciła się do zarządu TS Podbeskidzie o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. Jest to żądanie bezpodstawne, ponieważ klub wywiązywał się i nadal wywiązuje ze wszystkich swoich zobowiązań wynikających z kontraktu z trenerem Kocianem i spełniał wszelkie jego życzenia względem warunków pracy.
 
Rada Nadzorcza spółki udzieliła Zarządowi pełnego poparcia w dążeniu do jak najszybszego rozwiązania obecnej sytuacji.

źródło: własne/tspodbeskidzie.pl
autor: Piotr Porębski

Przeczytaj również