Zagłębie Lubin - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1-2. NARESZCIE!!!

03.11.2012
Szalone spotkanie Zagłębia Lubin z Podbeskidziem Bielsko-Biała! Już wydawało się, że "Górale" znów nie będą w stanie wygrać, ale niesamowitego gola w ostatniej minucie zdobył Liran Cohen. Koniec serii!
Wydarzenie
Niewiarygodny zwycięski gol Lirana Cohena. W 90. minucie izraelski pomocnik ustawił się do wykonania rzutu wolnego. Wszyscy spodziewali się wrzutki, a tymczasem on zauważył złe ustawienie Michała Gliwy i zaskakująco uderzył bezpośrednio na bramkę. Golkiper Zagłębia nie zdążył i złapał piłkę dopiero za linią bramkową. Niesamowita seria, zakończyła się w niesamowity sposób.

Bohater
Damian Chmiel. Skrzydłowy Podbeskidzia od jakiegoś czasu jest najjaśniejszym punktem Podbeskidzia. Walczył zawsze, teraz także strzela i jest razem z Robertem Demjanem najlepszym strzelcem zespołu. Przy tym był bardzo aktywny i kilkakrotnie dobrze wymieniał szybkie podania z Ireneuszem Jeleniem.

Antybohater
Robert Jeż. Słowacki były pomocnik Górnika leczył na boisku swoje frustracje. Już w okolicach 30. minuty przepychał się... z własnymi obrońcami. Wtedy uspokoił go jeszcze Bartosz Rymaniak. Kwadrans później nie zdążył. Jeż bezsensownie uderzył bez piłki Dariusza Łatkę łokciem w twarz, a sędzia wyrzucił go z boiska. Zagłębie musiało przez całe 45 minut odrabiać straty w osłabieniu.

Co ciekawego
- W 68. minucie stuprocentową sytuację zmarnował dobrze grający Ireneusz Jeleń. Napastnik Podbeskidzia mógł zrobić z Michałem Gliwą wszystko, a trafił wprost w niego. Chwilę później tragicznie się to zemściło. Po wrzutce w pole karne fatalnie interweniowali Dariusz Pietrasiak z Krzysztofem Królem, który... zgrał piłkę na wbiegającego Michala Papadopulosa, a ten z pięciu metrów dopełnił formalności.

- Futbol bywa absurdalny. W pierwszym kwadransie Zagłębie zdemolowało Podbeskidzie. Tymczasem w 16. minucie Dariusz Pietrasiak zagrał za długą piłkę do Roberta Demjana. Słowak poszedł jednak do końca, tuż przed linią zabrał piłkę fatalnie interweniującemu Adamowi Banasiowi i dograł do Damiana Chmiela. Skrzydłowy Podbeskidzia uderzył po ziemi, a piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki.

- Niesamowite rzeczy działy się w pierwszej połowie. Aż cztery razy piłka odbijała się od obramowania bramki. W 20. sekundzie Szymon Pawłowski po centrostrzale trafił w słupek. 20 minut później z dystansu w ten sam słupek uderzył Jeż. W międzyczasie piłka trafiła w poprzeczkę po tym, jak Maciej Małkowski łatwo ograł Pietrasiaka. W odpowiedzi Damian Byrtek uderzył w poprzeczkę po rzucie rożnym wykonanym przez Damiana Chmiela.

- W końcówce meczu znakomite okazje mieli Jeleń i Piotr Malinowski, ale dwukrotnie świetnie bronił Gliwa. W odpowiedzi Darvydas Szernas minął Richarda Zajaca i... nie oddał strzału na pustą bramkę.

- Dobrze zagrał nareszcie Sebastian Ziajka, który próbował w swoim stylu strzałów z dystansu.

- Niespodzianką była jednoczesna obecność w składzie Pietrasiaka, Pitera-Buczki i Byrtka. Słowak został jednak ustawiony jako defensywny pomocnik.

- Marcin Sasal wygrał z Zagłębiem po raz pierwszy. A próbował już sześciokrotnie.

- Na trybunach można było spotkać Bernarda Obiado Ocholeche, byłego gracza Podbeskidzia, dziś grającego w LZS-ie Piotrówka.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również