Zadedykował bramkę córce zawodnika... przeciwnej drużyny

12.12.2009
Roman Trojanowski, piłkarz GKS-u Jachym Tychy, w meczu z Cleareksem Chorzów nie wystąpił. Jego drużyna nie strzeliła gola, ale jego córka otrzymała dedykację.
W czwartek Roman Trojanowski został szczęśliwym ojcem. Dzień później jego drużyna zmierzyła się z Cleareksem. Sam zawodnik nie mógł w tym pojedynku wystąpić, gdyż pauzuje ze czerwoną kartkę. Koledzy chcieli sprawić mu miły prezent i zrobić kołyskę. - Słyszałem, że się do tego szykowali. Niestety, mimo że zabrakło niewiele, nie udało im się strzelić gola - mówi świeżo upieczony tata.
 
Tyszanom niespodzianka nie wyszła, ale... - Jednoosobowa kołyska i tak była - uśmiecha się Michał Słonina, piłkarz chorzowian, który swoje trafienie zadedykował córce Trojanowskiego. - Z Romanem znamy się bardzo dobrze, dlatego życzę jego rodzinie jak najlepiej - dodaje.

- Dziękuję bardzo Michałowi. To miły gest. Latem zmienił barwy, ale widać, że o starych kompanach jeszcze pamięta - wskazuje Trojanowski.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również