Yudin wart pół miliona euro, ale do wzięcia dopiero za dwa lata

08.04.2010
Przez cztery lata gry w Polsce Igor Yudin z siatkarza anonimowego stał się gwiazdą. - Jest wart pół miliona euro - mówi prezes Jastrzębskiego Węgla. - Chcemy go zatrzymać jeszcze dwa lata.
Do Jastrzębia trafił cztery lata temu z Brazylii za ledwie 15 tysięcy euro. Przebicie jest więc aż 30-krotne! - Nie zapomnę, jak przyjechał do nas w październiku, w krótkich szortach, "na letniaka" - wspomina Zdzisław Grodecki, prezes klubu, który stał za transferem Australijczyka rosyjskiego pochodzenia.

Jego talent eksplodował dopiero za kadencji Roberto Santillego, który w meczu z Sisleyem Treviso przekwalifikował Yudina z przyjmującego na atakującego. Trudno było nie wykorzystać znakomitej skoczności zawodnika, od którego większy zasięg mają tylko nieliczni. - Najnowszy pomiar wskazuje na 373 cm - uściśla sam zawodnik. - Ale jest jeszcze kogo gonić - Kazijski i Marshall skaczą wyżej.

Prezes Jastrzębskiego Węgla twierdzi, że należałoby się zastanowić nad przyznaniem siatkarzowi polskiego obywatelstwa. - Dobrze opanował nasz język, zamierza związać się z dziewczyną z naszego kraju, więc dlaczego nie? - pyta Grodecki. Sam zawodnik, który marzy o występach we włoskiej Serie A, odpowiada jednak, że dwa paszporty na razie mu wystarczą.
autor: SportSlaski.pl / Gazeta Wyborcza

Przeczytaj również