"Wynik jest trochę nieadekwatny, zabrzanie powinni wygrać wyżej"

29.07.2013
- Podbeskidzie dobrze wykorzystywało jedyną swoją mocną stronę - długie zagrania na wysokich zawodników. To jest pewien promyk nadziei dla bielszczan - przyznał po Derbikach Remigiusz Jezierski.
Piłkarzom Górnika pod Klimczokiem gra się wybitnie dobrze. Zabrzanie jak na razie w wyjazdowych starciach - w meczach oficjalnych - z Podbeskidziem Bielsko-Biała jeszcze nie przegrali. Sobotnia wygrana była trzecim zwycięstwem w czwartym pojedynku na obiekcie "Górali". W pełni zasłużonym.

- Górnik był o klasę lepszy, na każdym metrze boiska. Podbeskidzie dobrze wykorzystywało jedyną swoją mocną stronę - długie zagrania na wysokich zawodników, dwóch napastników i Błażeja Telichowskiego. To jest pewien promyk nadziei dla bielszczan. Przy bramce dla gospodarzy był faul na bramkarzu i ten wynik jest trochę nieadekwatny, zabrzanie powinni wygrać wyżej - opisał spotkanie Remigiusz Jezierski, były piłkarz, a obecnie komentator telewizyjny.

Kogo można wyróżnić w zespole bielszczan? Tego samego zawodnika, który pokazał się w starciu z Lechią Gdańsk. - Aleksander Jagiełło był trochę mało aktywny w drugiej połowie, ale jak już miał piłkę, to grał całkiem dojrzale. To jasny punkt drużyny - ocenił telewizyjny ekspert.

W Górniku wyróżnić można więcej zawodników. - Nieźle wyszedł manewr z Mariuszem Przybylskim jako ofensywnym pomocnikiem. Jasnymi punktami byli Paweł Olkowski, który może nie jest jakimś wybitnym defensorem, ale to dobry, mocny, szybki zawodnik i Prejuce Nakoulma - wyliczył nasz rozmówca.

Zdaniem byłego napastnika m.in. Śląska Wrocław i Ruchu Chorzów, oba zespoły różnią się pod jednym - znaczącym - względem. - Górnik ma szeroką kadrę. Łukasz Madej, który wchodzi w końcówce, myślę, że jeszcze pokaże swoje umiejętności. Podbeskidziu tego ewidentnie brakuje. Jeśli nie ma Damiana Chmiela i Marcina Wodeckiego, to ta kadra jest troszeczkę za wąska - wskazał Jezierski.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również