Wyjątkowy i zwycięski debiut bramkarza „Górali”
04.08.2014
32-letni bramkarz został desygnowany do gry od pierwszej minuty po tym, jak w meczach na otwarcie sezonu błędy przytrafiły się Richardowi Zajacowi. Debiut Michala Peskovicia przypadł od razu na konfrontację z Ruchem Chorzów, klubem, w którym Słowak występował przez trzy sezony. Pesković trzykrotnie bronił przeciwko „Góralom”, w tym gdy chorzowianie w sezonie 2012/2013 wywozili z Bielska-Białej komplet punktów. Teraz na Stadionie Miejskim, wraz z nowymi kolegami, znów miał powody do radości. Zespół Podbeskidzia wygrał w jubileuszowym, setnym meczu w ekstraklasie, a Pesković zachował czyste konto.
– Chcieliśmy zdobyć trzy punkty i to się udało. Pokazaliśmy na co nas stać. Przed meczem dowiedziałem się, że jest to setny występ Podbeskidzia w ekstraklasie i to przeciwko mojemu byłemu klubowi. Tym bardziej cieszę się z tych punktów – stwierdził słowacki bramkarz, który wybronił w niedzielę jedną sytuację sam na sam, jeszcze przy wyniku bezbramkowym.
– Chcieliśmy zdobyć trzy punkty i to się udało. Pokazaliśmy na co nas stać. Przed meczem dowiedziałem się, że jest to setny występ Podbeskidzia w ekstraklasie i to przeciwko mojemu byłemu klubowi. Tym bardziej cieszę się z tych punktów – stwierdził słowacki bramkarz, który wybronił w niedzielę jedną sytuację sam na sam, jeszcze przy wyniku bezbramkowym.
Polecane
Ekstraklasa