Wychowankowie "Górali" poddawani... przyspieszonemu dojrzewaniu
15.07.2010
Damian Byrtek, wysoki stoper, w meczach z Zagłębiem Sosnowiec i Stalą Rzeszów jako jedyny spędzał na boisku po 90 minut. Zmieniali mu się tylko partnerzy - Bartłomiej Konieczny bądź Juraj Danczik. Nie inaczej było w starciu ze Skałką Żabnica - tym razem wychowanek bielszczan zgrywał się z Jackiem Broniewiczem. W pełnym wymiarze czasowym w spotkaniach ze Stalą i Skałką grał też lewy obrońca Mariusz Mikoda. Do ich postawy nie można mieć wielu zastrzeżeń.
Nie ma ich też szkoleniowiec Robert Kasperczyk. - To jest dla nich wzmożony proces dojrzewania piłkarskiego. Nie ma lepszej metody na to niż granie. Można by ich zmieniać po 45 minutach, ale w przypadku kiedy jest szansa potrzymać ich troszeczkę dłużej, można sprawić, że przeskok między piłką juniorską a seniorską będzie mniej odczuwalny - uważa.
- Są to naprawdę dwa talenty, które trzeba szlifować, a tego typu mecze bardzo im w tym pomagają. Nawet na zmęczeniu widać było, że starają się trzymać dyscypliny taktycznej. To jest dla mnie bardzo istotne. Mogę ocenić zawodnika po jednej połowie, a jak go wystawię na 90 minut, to w 70. minucie, jak mu już "zgasną światła", przestanie się trzymać ram taktycznych. Tym bardziej się cieszę, że mimo że gra na newralgicznych pozycjach dwóch młodych chłopaków, my prawie nie tracimy goli - kończy trener Podbeskidzia.
Nie ma ich też szkoleniowiec Robert Kasperczyk. - To jest dla nich wzmożony proces dojrzewania piłkarskiego. Nie ma lepszej metody na to niż granie. Można by ich zmieniać po 45 minutach, ale w przypadku kiedy jest szansa potrzymać ich troszeczkę dłużej, można sprawić, że przeskok między piłką juniorską a seniorską będzie mniej odczuwalny - uważa.
- Są to naprawdę dwa talenty, które trzeba szlifować, a tego typu mecze bardzo im w tym pomagają. Nawet na zmęczeniu widać było, że starają się trzymać dyscypliny taktycznej. To jest dla mnie bardzo istotne. Mogę ocenić zawodnika po jednej połowie, a jak go wystawię na 90 minut, to w 70. minucie, jak mu już "zgasną światła", przestanie się trzymać ram taktycznych. Tym bardziej się cieszę, że mimo że gra na newralgicznych pozycjach dwóch młodych chłopaków, my prawie nie tracimy goli - kończy trener Podbeskidzia.
Polecane
I liga