Wolny: W przerwie wyjaśniliśmy sobie, o co chodzi w grze w futsal

24.12.2009
Kiedy inni przystrajali choinkę i oddawali się szałowi zakupów, oni walczyli o ostatnie w tym roku punkty. Derby były szczęśliwe dla Cleareksu, który dzięki temu będzie miał udaną... "Gwiazdkę"
Właśnie Gwiazda była jego ostatnim rywalem w zaległym spotkaniu ekstraklasy. I choć chorzowianie zaczęli świetnie, ich świąteczny relaks w pierwszej części meczu mógł ich słono kosztować. - Przeciwnik mógł nas za to skarcić. Działo się to zresztą nie pierwszy raz, bo podobna sytuacja miała miejsce w pojedynku z GKS-em Jachym Tychy, w którym także zdobyty gol uśpił naszą czujność - zauważa Dawid Hajnc, zawodnik Cleakersu. - Musimy dojść do siebie pod względem fizycznym, bo nie wygląda to z naszej strony zbyt dobrze - podkreśla Hajnc.

Przeczytaj również relację z meczu Gwiazda - Clearex 1-3 >


Podobnego zdania jest trener zespołu, Tadeusz Wolny, który do pomeczowych wywiadów telewizyjnych założył gustowną czapkę Mikołaja. - Zbył łatwo zdobyliśmy bramkę, co przełożyło się na późniejszą dominację Gwiazdy - przyznaje szkoleniowiec. - W przerwie jednak wyjaśniliśmy sobie, o co chodzi w grze w futsal i efekty przyszły w drugiej połowie - dodaje.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również