Wolny i Sowiński winni?
26.03.2009
Reprezentacja prowadzona przez Tadeusza Wolnego eliminacji do Mistrzostw Europy nie może zaliczyć do udanych. Polacy zremisowali mecz z Finlandią (ostatecznie wynik zweryfikowano jako walkower na korzyść rywali), przegrali z Azerbejdżanem oraz ponieśli klęskę z Portugalią. - Portugalski turniej utwierdził mnie jedynie w tym, że głębokie zmiany w polskim futsalu są niezbędne. Potrzeba generalnej przebudowy osobowo-pokoleniowej, nie wyłączając stanowisk funkcyjnych - tłumaczy przewodniczący.
Oprócz złych wyników kadra zanotowała ogromną wpadkę. W meczu z Finlandią zagrał nieuprawniony zawodnik, Bartłomiej Nawrat, co już na wstępie mocno skomplikowało szansę na awans. - To była kompromitacja. Jeżeli sztab liczy kilka osób, to ma sobie tak zorganizować pracę, aby wszystko było jak należy. Jako komisja zawierzyliśmy fachowości tych ludzi. Tymczasem okazało się, że wynikły błędy, za które musimy się wstydzić - ubolewa szef polskiego futsalu. - Poleciłem wszcząć postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić, kto jest winny zaniedbania. Aż strach pomyśleć, co by się działo, gdybyśmy wygrali pozostałe dwa mecze i tego punktu zabrakłoby do awansu - dodaje.
Słabe wyniki, a także gafa sztabu kierowniczego sprawiły, że przyszłość trenera Wolnego oraz menedżera Romana Sowińskiego jest bardzo niepewna. - Musimy poszukać selekcjonera spoza Polski, ale jesteśmy trochę ograniczeni finansami. A jeżeli chodzi o sprawy organizacyjne reprezentacji, leżące dotąd w gestii menadżera, to podjąłem decyzję, iż seniorów będę nadzorował osobiście. Nie wyklucza to pozostawienia takiego stanowiska ds. wszystkich kadr. Ale chciałbym, aby ta osoba skupiła się bardziej na naszych międzynarodowych kontaktach z innymi federacjami, czy współdziałaniu z europejską centralą - kończy Hendrzak.
Oprócz złych wyników kadra zanotowała ogromną wpadkę. W meczu z Finlandią zagrał nieuprawniony zawodnik, Bartłomiej Nawrat, co już na wstępie mocno skomplikowało szansę na awans. - To była kompromitacja. Jeżeli sztab liczy kilka osób, to ma sobie tak zorganizować pracę, aby wszystko było jak należy. Jako komisja zawierzyliśmy fachowości tych ludzi. Tymczasem okazało się, że wynikły błędy, za które musimy się wstydzić - ubolewa szef polskiego futsalu. - Poleciłem wszcząć postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić, kto jest winny zaniedbania. Aż strach pomyśleć, co by się działo, gdybyśmy wygrali pozostałe dwa mecze i tego punktu zabrakłoby do awansu - dodaje.
Słabe wyniki, a także gafa sztabu kierowniczego sprawiły, że przyszłość trenera Wolnego oraz menedżera Romana Sowińskiego jest bardzo niepewna. - Musimy poszukać selekcjonera spoza Polski, ale jesteśmy trochę ograniczeni finansami. A jeżeli chodzi o sprawy organizacyjne reprezentacji, leżące dotąd w gestii menadżera, to podjąłem decyzję, iż seniorów będę nadzorował osobiście. Nie wyklucza to pozostawienia takiego stanowiska ds. wszystkich kadr. Ale chciałbym, aby ta osoba skupiła się bardziej na naszych międzynarodowych kontaktach z innymi federacjami, czy współdziałaniu z europejską centralą - kończy Hendrzak.
Polecane
Futsal Ekstraklasa