Wolas: Marcin Brosz najlepszym trenerem w historii
17.05.2013
- Jak dołączył do Bielska, kadrę miał mocno średnią, a mimo to jako pierwszy wprowadził Podbeskidzie do ekstraklasy. Mówię to bez choćby cienia ironii. Przecież gdyby nie te minusowe sześć punktów, z którymi rozpoczęliśmy sezon, awansy byłby nasz. Cały czas uważam, że to najlepszy trener w historii Bielska-Białej - wspomina Jerzy Wolas, ówczesny sternik "Górali".
- W pewnym momencie Broszem interesował się Górnik Zabrze, a potem Ruch Chorzów. O ile zabrzanie znaleźli inną alternatywę - Henryka Kasperczyka, o tyle "Niebieskim" zaproponowaliśmy transfer, bo stwierdziłem, że mamy dobrego szkoleniowca i wraz z jego odejściem będziemy poważnie stratni. Chciałem, żeby Ruch za Brosza zapłacił, ale ostatecznie do tego nie doszło - dodaje Wolas.
Po latach trener, który wprowadził Koszarową Żywiec do III ligi, walczy o europejskie puchary i jest niezwykle bliski osiągnięcia tego celu. - Wiedziałem, że taki będzie efekt, jeśli tylko trafi do dobrze poukładanego klubu. W sprawach Piasta co prawda się nie orientuję, ale jego miejsce w tabeli oznacza, że organizacyjnie rzeczywiście musi tam być dobrze - kończy zwolennik talentu Brosza.
- W pewnym momencie Broszem interesował się Górnik Zabrze, a potem Ruch Chorzów. O ile zabrzanie znaleźli inną alternatywę - Henryka Kasperczyka, o tyle "Niebieskim" zaproponowaliśmy transfer, bo stwierdziłem, że mamy dobrego szkoleniowca i wraz z jego odejściem będziemy poważnie stratni. Chciałem, żeby Ruch za Brosza zapłacił, ale ostatecznie do tego nie doszło - dodaje Wolas.
Po latach trener, który wprowadził Koszarową Żywiec do III ligi, walczy o europejskie puchary i jest niezwykle bliski osiągnięcia tego celu. - Wiedziałem, że taki będzie efekt, jeśli tylko trafi do dobrze poukładanego klubu. W sprawach Piasta co prawda się nie orientuję, ale jego miejsce w tabeli oznacza, że organizacyjnie rzeczywiście musi tam być dobrze - kończy zwolennik talentu Brosza.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów