Wojna na linii zarząd - kibice? Oświadczenie Podbeskidzia ws. sobotniego incydentu
21.09.2015
Sytuacja zarówno w klubie jak i w jego otoczeniu jest bardzo niezdrowa. Fatalny początek sezonu, konflikt Murapolu z miastem, zwolnienie trenera, a teraz zapowiada się na spór z kibicami.
Po meczu z Wisłą, na którym doszło do całego zamieszania, swoje oświadczenie wydali kibice Podbeskidzia. Z jego treścią możecie się zapoznać TUTAJ. W skrócie: sympatycy bielskiego klubu nie będą dopingować dopóki prezesem będzie Wojciech Borecki, a klub będzie ich traktował po macoszemu. Dziś zarząd "Górali" wydał oświadczenie, w którym potępia zachowanie fanów bielszczan. Oto jego pełna treść:
"W związku z intensywnymi protestami kibiców na wielu stadionach, władze Ekstraklasy SA, jak również naszego klubu, zaniepokojone są nasilającymi się zjawiskami ksenofobii i nietolerancji wobec uchodźców z Bliskiego Wschodu. Wobec powyższego przed meczem Podbeskidzie – Wisła Kraków władze klubu, na czele z prezesem Wojciechem Boreckim, kierownikiem ds. bezpieczeństwa Lesławem Czyżem i przedstawicielem klubu ds. współpracy z kibicami Dorotą Pieczką zorganizowały spotkanie w siedzibie klubu z przedstawicielami SSK w celu omówienia niepokojących zjawisk. Podczas rozmowy przedstawiciele SSK zapewnili, że transparentów o niestosownej treści na meczu nie będzie. Słowa nie dotrzymali i w trakcie meczu wywieszone zostały dwa transparenty o treści ściśle nie związanej z widowiskiem sportowym. Pomimo kilkakrotnych próśb i wezwań transparenty te nie zostały usunięte. Tym samym klub został narażony na ewentualne dalsze konsekwencje ze strony Ekstraklasy SA i Komisji Ligi, przed którą przedstawiciel klubu został wezwany do złożenia wyjaśnień. Przypadki innych klubów pokazują jak surowe kary grożą za tego typu naruszenia.
Po meczu z Wisłą, na którym doszło do całego zamieszania, swoje oświadczenie wydali kibice Podbeskidzia. Z jego treścią możecie się zapoznać TUTAJ. W skrócie: sympatycy bielskiego klubu nie będą dopingować dopóki prezesem będzie Wojciech Borecki, a klub będzie ich traktował po macoszemu. Dziś zarząd "Górali" wydał oświadczenie, w którym potępia zachowanie fanów bielszczan. Oto jego pełna treść:
"W związku z intensywnymi protestami kibiców na wielu stadionach, władze Ekstraklasy SA, jak również naszego klubu, zaniepokojone są nasilającymi się zjawiskami ksenofobii i nietolerancji wobec uchodźców z Bliskiego Wschodu. Wobec powyższego przed meczem Podbeskidzie – Wisła Kraków władze klubu, na czele z prezesem Wojciechem Boreckim, kierownikiem ds. bezpieczeństwa Lesławem Czyżem i przedstawicielem klubu ds. współpracy z kibicami Dorotą Pieczką zorganizowały spotkanie w siedzibie klubu z przedstawicielami SSK w celu omówienia niepokojących zjawisk. Podczas rozmowy przedstawiciele SSK zapewnili, że transparentów o niestosownej treści na meczu nie będzie. Słowa nie dotrzymali i w trakcie meczu wywieszone zostały dwa transparenty o treści ściśle nie związanej z widowiskiem sportowym. Pomimo kilkakrotnych próśb i wezwań transparenty te nie zostały usunięte. Tym samym klub został narażony na ewentualne dalsze konsekwencje ze strony Ekstraklasy SA i Komisji Ligi, przed którą przedstawiciel klubu został wezwany do złożenia wyjaśnień. Przypadki innych klubów pokazują jak surowe kary grożą za tego typu naruszenia.
Na tak drastyczne złamanie zasad współpracy klub nie może pozostać obojętny, zwłaszcza, że był dotychczas zwykle przychylny wszelkim prośbom kibiców (udostępniał pomieszczenie na stadionie, przychylał się do wniosku SSK w zakresie prowadzenia sprzedaży gadżetów podczas meczów, zapewniał korzystne ceny karnetów na sektory SSK). Była to jednak współpraca jednostronna: mieniący się zagorzałymi kibicami, członkowie SSK wulgarnie odnosili się do władz i pracowników klubu, w niewielkim stopniu angażowali się w wspieranie drużyny podczas meczów wyjazdowych, a zachowaniem podczas meczu z Wisłą Kraków przekroczyli wszelkie dopuszczalne normy kulturowe i obyczajowe. Kibice oprócz eksponowania zabronionych symboli i haseł oraz rasistowskich i wulgarnych okrzyków, obrażali zawodników, prezesa klubu współpracujące z klubem podmioty. Przed końcem meczu kibice, zapominając o dopingu dla drużyny będącej w trudnym momencie, opuścili swój sektor i z nieznanych przyczyn protest przenieśli pod pomieszczenie pracy dla dziennikarzy, gdzie intensywnie utrudniali im wykonywanie obowiązków zawodowych.
W związku z zaistniałą sytuacją klub nakazał Stowarzyszeniu Sympatyków Klubu opuszczenie zajmowanego pomieszczenia na stadionie. Ponadto wobec osób zachowujących się w sposób wulgarny i niestosujących się do poleceń służb porządkowych wyciągnięte zostaną daleko idące konsekwencje.
Nie możemy pozwolić na łamanie ustalonych zasad współpracy, łamanie regulaminów ustalonych przez władze TS Podbeskidzie SA, a także godzić się na eskalację wulgaryzmów i agresji na Stadionie.
Zarząd TS Podbeskidzie SA"
Polecane
Ekstraklasa