Wojciech Borecki: Są zastrzeżenia do postawy zespołu
05.10.2013
W tym tygodniu prezes "Górali' spotkał się z piłkarzami. Jak podkreśla, do takich rozmów dochodzi przy Rychlińskiego często. - Mówiliśmy o aktualnej sytuacji, która jest zła, ale nie tragiczna - informuje sternik Podbeskidzia.
Wojciech Borecki zdradza, że w szatni padły mocne słowa. - Są zastrzeżenia do postawy zespołu. Nie może być tak, że drużyna wychodzi na boisko i czeka na najmniejszy wymiar kary. Mecz można przegrać, ale trzeba dać z siebie wszystko - uważa prezes klubu, dodając jednak, że rozmowa przebiegała w atmosferze wzajemnego zrozumienia. - Wiemy, że musimy zebrać wszystkie siły i razem walczyć. Z trenerem Czesławem Michniewiczem na czele - mówi.
- Przed meczem z Lechem nie otrzymał żadnego ultimatum. Ja się w takie rzeczy nie bawię - zapewnia Borecki.
Wojciech Borecki zdradza, że w szatni padły mocne słowa. - Są zastrzeżenia do postawy zespołu. Nie może być tak, że drużyna wychodzi na boisko i czeka na najmniejszy wymiar kary. Mecz można przegrać, ale trzeba dać z siebie wszystko - uważa prezes klubu, dodając jednak, że rozmowa przebiegała w atmosferze wzajemnego zrozumienia. - Wiemy, że musimy zebrać wszystkie siły i razem walczyć. Z trenerem Czesławem Michniewiczem na czele - mówi.
- Przed meczem z Lechem nie otrzymał żadnego ultimatum. Ja się w takie rzeczy nie bawię - zapewnia Borecki.
Polecane
Ekstraklasa