"Właściwie nie wiem, jak to nazwać, ale musimy z tym walczyć"

27.11.2014
- Z jednej strony jesteśmy w sumie zadowoleni, że dociągnęliśmy do tie-breaka, bo w pewnym momencie mecz nam się nie układał - powiedział po przegranej z Lotosem Trefl Gdańsk Michał Łasko, kapitan JW.
Rafał Rusek/Pressfocus
Gdańszczanie są rewelacją tego sezonu, zajmują w lidze trzecie miejsce, przed Jastrzębskim Węglem. Ich postawa nie dziwi trenera jastrzębian. - Oglądałem mecze Lotosu przeciwko Skrze i Resovii i w tych spotkaniach zespół z Gdańska prezentował się świetnie. Dla mnie nie jest to niespodzianką - przyznaje Roberto Piazza.

- Na początku sezonu, kiedy przyszły mecze z BBTS-em Bielsko-Biała i AZS-em Częstochowa, uczulałem chłopaków na jedną rzecz. Musimy nauczyć się grać w trudnych momentach. Kiedy mieliśmy kilka punktów przewagi, graliśmy swoje, ale w sytuacji kiedy rywal ma punkt lub dwa punkty przewagi, pojawia się jakaś dziwna obawa. A właściwie nie wiem, jak to nazwać. Musimy z tym walczyć i nauczyć się to przezwyciężać - podkreślił włoski szkoleniowiec.

Pojedynek stał na bardzo wysokim poziomie i był wyrównany. - Widzieliśmy, że to będzie trudny mecz. Z jednej strony jesteśmy w sumie zadowoleni, że dociągnęliśmy do tie-breaka, bo w pewnym momencie mecz nam się nie układał. Zdawaliśmy sobie sprawę, że przyjdzie mierzyć nam się z drużyną, która jest aktualnie w bardzo dobrej formie. Są pewne rzeczy, z których możemy się cieszyć, ale jak zawsze są też kwestie, nad którymi musimy popracować. A czasu jest mało, bo za trzy dni gramy następny mecz - ocenił kapitan zespołu, Michał Łasko.
źródło: jastrzebskiwegiel.pl

Przeczytaj również