Wielka szansa przed Jastrzębskim. Ale muszą wspiąć się na wyżyny
01.03.2011
Jastrzębski notował ostatnio serię zwycięstw, ale ta została przerwana w Kielcach, gdzie w ważnym meczu śląscy siatkarze przegrali 0-3. W rozgrywkach pucharowych siatkarze z Jastrzębia spisują się jednak zdecydowanie lepiej niż w lidze.
W poprzedniej rundzie play off drużyna Bernardiego uporała się z niemieckim Generali Unterhaching, wygrywając rywalizację w "złotym secie". Teraz zadanie jest jeszcze trudniejsze.
Noliko Maaseik to od 20 lat najbardziej znany i utytułowany klub belgijski. W finale Ligi Mistrzów grał już w 1997 i 1999 roku, odnosił sukcesy także w innych pucharowych rozgrywkach. Wielokrotnie przy tym eliminował polskie drużyny.
Inna sprawa, że Noliko nie wydaje się być już tak groźnym zespołem jak choćby jeszcze parę lat temu. Siła drużyny opiera się na Holendrach Van Harskampie, Maanie i Klapwijku, świetnym Kameruńczyku Wounembainie, Słoweńcu Radoviciu, Francuzie Sidibe czy Brazylijczyku Eloi. Jedynym Belgiem, który regularnie gra w podstawowym ustawieniu, jest Van Decraen. Cała drużyna to znakomici i niezwykle solidni siatkarze, ale brak już w tym zespole wielkich siatkarskich gwiazd. Szansa awansu do turnieju finałowego więc jest.
- Będę miał sporo pracy przed meczami w Lidze Mistrzów, bo ostatni mecz drużyna zagrała słabo. Musimy maksymalnie się skoncentrować, jeśli marzymy o wygranej - stwierdził Bernardi.
Transmisję ze spotkania, które rozpocznie się o godzinie 18:00, przeprowadzi Polsat Sport.
W poprzedniej rundzie play off drużyna Bernardiego uporała się z niemieckim Generali Unterhaching, wygrywając rywalizację w "złotym secie". Teraz zadanie jest jeszcze trudniejsze.
Noliko Maaseik to od 20 lat najbardziej znany i utytułowany klub belgijski. W finale Ligi Mistrzów grał już w 1997 i 1999 roku, odnosił sukcesy także w innych pucharowych rozgrywkach. Wielokrotnie przy tym eliminował polskie drużyny.
Inna sprawa, że Noliko nie wydaje się być już tak groźnym zespołem jak choćby jeszcze parę lat temu. Siła drużyny opiera się na Holendrach Van Harskampie, Maanie i Klapwijku, świetnym Kameruńczyku Wounembainie, Słoweńcu Radoviciu, Francuzie Sidibe czy Brazylijczyku Eloi. Jedynym Belgiem, który regularnie gra w podstawowym ustawieniu, jest Van Decraen. Cała drużyna to znakomici i niezwykle solidni siatkarze, ale brak już w tym zespole wielkich siatkarskich gwiazd. Szansa awansu do turnieju finałowego więc jest.
- Będę miał sporo pracy przed meczami w Lidze Mistrzów, bo ostatni mecz drużyna zagrała słabo. Musimy maksymalnie się skoncentrować, jeśli marzymy o wygranej - stwierdził Bernardi.
Transmisję ze spotkania, które rozpocznie się o godzinie 18:00, przeprowadzi Polsat Sport.
Polecane
Plus Liga