Wiekopomna Polonia, razem z Rockim kundel bury, Piast toporny czy nie?

19.03.2013
Jeśli o nas chodzi, śląscy I-ligowcy mogliby notować takie wyniki, jak w miniony weekend, co tydzień. Co do ekstraklasy, mamy trochę inne życzenia. Choć konferencje na Piaście zawsze mogłyby być tak ciekawe...
Tytuł? Bądźmy poważni
Gdyby Górnik Zabrze grał dobrze i miał dziewięć punktów straty do Legii Warszawa, napisalibyśmy: jeszcze nie wszystko stracone. Jednak zabrzanie w stolicy byli wyraźnie słabsi. Wyraźnie. Co by nie mówić o Legii, pokazała zespołowi Adama Nawałki, ile mu brakuje do najlepszych w ekstraklasie. Całkiem sporo. Z Tomaszem Zahorskim i Mariuszem Przybylskim ustawionymi na skrzydłach, z Wojciechem Łuczakiem na szpicy, z zaskakująco chwiejnym Adamem Danchem, nie sposób grać o mistrzostwo. Nawet w polskiej lidze.

Korona ma papieża i trzy punkty. Ruch? Złudzenia
Leszek Ojrzyński, trener Korony Kielce, po meczu z Ruchem Chorzów cieszył się z tego, że kielczanie mają trzy punkty i papieża. Ciekawe podejście. Można by powiedzieć, że chorzowianie po meczu też się mogą cieszyć, w końcu też mają papieża. Oni jednak cieszą się z dobrej gry. Dziwimy się Łukaszowi Tymińskiemu, który mówi, że "Niebiescy" byli lepsi i kontrolowali spotkanie. Wszak ładna bramkowa akcja Pavla Szultesa z Filipem Starzyńskim była... jedynym celnym strzałem gości w tym meczu.

Raz do roku to i kij od szczotki strzeli...
Mówi znane powiedzenie. Jak nieziemskiego pecha muszą mieć bielszczanie, skoro ładne bramki w meczach z nimi strzelają tydzień po tygodniu Jakub Wawrzyniak i Łukasz Gikiewicz. Biednemu zawsze wiatr w oczy. Bielszczanie trafili we Wrocławiu w poprzeczkę. Niesłusznie podyktowano przeciwko nim rzut karny, z którym poradził sobie - można powiedzieć: jak zwykle, Richard Zajac - w końcu strzelili gola, dołożyli drugiego nogami "Duetu Roku 2012" według naszej redakcji, czyli Michala Pitera-Buczko. Sędzia trafienia nie uznał. No, a później "kij od szczotki" strzelił nie do obrony.

Wiekopomna chwila
Wszystko, co wydarzyło się w ten weekend można streścić w trzech słowach: POLONIA BYTOM WYGRAŁA. Gdybyśmy mieli być bardziej dosadni, napisalibyśmy: Polonia Bytom wygrała z Flotą Świnoujście. A najbardziej dosadnie, należałoby powiedzieć: Polonia Bytom wygrała z Flotą Świnoujście 2-1, choć powinna była 5-1. Są takie rzeczy, które się filozofom nie śniły, a w I lidze nawet zdarzają się dość często. Bytom do tej pory omijały, ale nareszcie doń zawitały. Oby wracały częściej.

Słowni GieKSiarze - ogrodnicy
Zapowiedzieli piłkarze GKS-u Katowice, że jadą do Poznania "przekopać Ogródek Warty". Pojechali i... tak też uczynili. Zawodnicy Rafała Góraka wygrali drugie wyjazdowe spotkanie tej wiosny, nie stracili po raz kolejny gola i mają już 13 punktów przewagi nad strefą spadkową. Przy Bukowej nareszcie mogą patrzeć w górę.

Razem z Rockim kundel bury
Gdy Piotr Rocki miał jeszcze włosy Lata temu, Piotr Rocki grał w Odrze Wodzisław i po golach naśladował rozmaite zwierzęta. Zawodnik GKS-u Tychy nadal lubi zwierzaki, więc gdy na murawie stadionu w Jaworznie pojawił się kundel, "Rocky" wziął go na ręce. I został trochę pokąsany. Zapewnia jednak, że za kuną, która zawitała ostatnio na jedną ze szwajcarskich muraw, by nie pobiegł. I dobrze, bo przyda się na boisku. Tyszanie urwali punkty Zawiszy Bydgoszcz. Mimo czterech goli i pięknej bramki Pawła "może i jestem trochę drewniany" Abbotta, z tego meczu zapamiętamy głównie kundla, to pewne.

Najciekawsza konferencja Brosza. Toporny Piast?
- Piast grał toporną, wysoką piłkę. Cała jego gra to stałe fragmenty - stwierdził Bogusław Kaczmarek, trener Lechii Gdańsk po porażce przy Okrzei. To ubodło Marcina Brosza i sprowokowało go do powiedzenia więcej niźli tradycyjne: "dziękuję chłopakom za walkę. Zagraliśmy dobry mecz, przeciwnik też był rewelacyjny". Trener gliwiczan wprawdzie trochę się pomylił, mówiąc, że w Polsce trudno zdobyć 29 punktów grając topornie - bo grając topornie to można nawet zdobyć mistrzostwo, nawet zwykle tak jest. Ale przekaz był słuszny: czepiać się stylu gry w polskiej lidze, to naprawdę dobry żart na koniec kolejki!
autor: Michał Trela

Przeczytaj również