"Wiedzieliśmy, że Podbeskidzie jest w tym znakomite"

06.09.2010
Obie bramki w starciu Podbeskidzia Bielsko-Biała z ŁKS-em Łódź padły po stałych fragmentach gry. Andrzej Pyrdoł, trener łodzian, na konferencji prasowej przyznał, że uczulał na to swoich graczy.
Z szesnastu bramek zdobytych przez "Górali" w tym sezonie, aż pięć padło po stałych fragmentach gry - dwie z rzutów wolnych, dwie z rożnych i jedna z karnego. To blisko 1/3 wszystkich goli bielszczan! - Wiedzieliśmy, że Podbeskidzie ma trochę wyższą drużynę od nas. W dodatku zdawaliśmy sobie sprawę, że świetnie wykonują stałe fragmenty. Uczulałem swoich piłkarzy, a i tak w ten sposób straciliśmy gola - kręcił głową trener Pyrdoł.

- Na szczęście jednak, przed przyjazdem do Bielska my też trenowaliśmy rzuty wolne i rożne. Przyniosło to efekt w ostatniej minucie. To tylko pokazuje jak ważne są stałe fragmenty gry w dzisiejszej piłce - zakończył szkoleniowiec łodzian.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również