Widzew znów szczęśliwy dla „Górali”?

21.05.2014
Do utrzymania ekstraklasowego statusu przez Podbeskidzie brakuje już tylko trzech punktów. Będą one do zdobycia w czwartek na Stadionie Miejskim.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Ten ostatni krok, który mają do wykonania „Górale” wcale nie musi okazać się najtrudniejszy. Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek wszystko na dole tabeli może się wyjaśnić. Karty – i to pozytywna wiadomość – rozdają m.in. piłkarze Podbeskidzia. Do meczu z Widzewem przystępują z umiarkowanym spokojem. W zapasie jest aktualnie siedem „oczek” i to zaliczka trzeba przyznać pokaźna. Co jeszcze bardziej cieszy, to gra bielszczan, którzy tak naprawdę w żadnym wiosennym meczu rywalom piłkarsko nie ustępowali. Jak tu zatem nie wywoływać optymistycznego tonu?

Przedostatnim przeciwnikiem Podbeskidzia na Stadionie Miejskim jest w tym sezonie zamykający tabelę łódzki Widzew. Jedną nogą łodzianie stąpają już po I-ligowym gruncie, ratunkiem mogą (aczkolwiek nie muszą) okazać się tylko zwycięstwa w trzech ostatnich potyczkach. Nie mają zatem w Bielsku-Białej piłkarze z Łodzi nic do stracenia. W ich grze również widoczna jest poprawa, jednak strata punktowa z pierwszej fazy rozgrywek przybrała wcześniej zbyt znaczących rozmiarów.

Odnosząc się do potyczki bielsko-łódzkiej przypomina się historia z poprzedniego sezonu, choć perspektywy obu ekip były wówczas zgoła odmienne. Pewni bytu byli wtedy futboliści Widzewa. Na własnym boisku podejmowali zagrożone spadkiem Podbeskidzie i nie przeszkodzili gościom w zwycięstwie 2-1, a co za tym idzie realizacji celu. Dziś to w dużej mierze w rękach „Górali” jest los... Widzewa. Oczywiście podopieczni Leszka Ojrzyńskiego grają przede wszystkim o swoje. Wiedzą, że wygrana w czwartkowy wieczór będzie rewelacyjnym wstępem do ostatnich dwóch kolejek. Byłaby to rzadkość, ale „Górale” mogliby wreszcie zagrać na pełnym „luzie”. Do tego jednak potrzeba sukcesu, w czym pomóc mają wracający do zespołu rekonwalescenci – Marek Sokołowski i Anton Sloboda. Przy zachowaniu poziomu z ostatnich spotkań gospodarzom nic złego przytrafić się już nie powinno. Wielka radość więc znów czeka kibiców w Bielsku-Białej po meczu z Widzewem?


35. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
22 maja 2014 r. (czwartek, godz. 20:30)

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Widzew Łódź
Sędzia: Marcin Borski (Warszawa)
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również