Widzew - Podbeskidzie 0-1. Piękna rehabilitacja Patejuka!

18.02.2012
Podbeskidzie Bielsko-Biała po raz pierwszy w historii wygrało z Widzewem Łódź. Bielszczanie w rundzie wiosennej wygrali wszystkie mecze bez straty gola. A w Łodzi zaczęło się fatalnie...
Wydarzenie
W 67. minucie Dariusz Łatka dynamicznie przedarł się w gąszcz piłkarzy Widzewa Łódź i został sfaulowany na 20. metrze przed bramką. Piłkę ustawił sobie Sylwester Patejuk i precyzyjnie uderzył po ziemi, pod murem łodzian, pokonując Macieja Mielcarza. To było ostatnie dotknięcie piłki przez Patejuka w tym meczu, bo tuż po golu... zmienił go Piotr Malinowski.

Bohater
Właśnie Patejuk. A na początku wydawało się, że będzie antybohaterem. W 4. minucie dograł piłkę z rzutu rożnego w pole karne, a tam ręką dotknął ją Hachem Abbes. Sędzia Szymon Marciniak podyktował rzut karny, który bardzo mocnym strzałem w... trybuny zmarnował Patejuk. Później pokazał jednak, że jest mocny psychicznie. Zaliczyłby asystę, gdyby partnerzy wykorzystywali jego dokładne podania, a w końcu sam przesądził o losach meczu.

Rozczarowanie
Maciej Rogalski był jedynym piłkarzem, który wskoczył do składu "Górali" w porównaniu do końcówki rundy jesiennej (zastąpił kontuzjowanego Lirana Cohena) i to on zawiódł najbardziej. Był aktywny, dobrze wychodził na pozycję, ale zmarnował aż cztery 100-procentowe sytuacje. Może być wdzięczny Patejukowi, za zdobycie gola, bo gdyby bielszczanie tego meczu nie wygrali, największa krytyka spadłaby właśnie na ofensywnego pomocnika.

Co ciekawego
- Podbeskidzie po raz pierwszy w tym sezonie strzeliło gola bezpośrednio z rzutu wolnego. Natomiast Widzew po raz pierwszy... stracił bramkę w ten sposób.

- Bielszczanie po raz pierwszy w historii pokonali Widzew.

- "Górale" w rundzie wiosennej wygrali wszystkie mecze, nie tracąc ani jednej bramki. Zajmują teraz siódme miejsce. Tak wysoko nie byli od 1. kolejki, gdy po remisie z Jagiellonią Białystok plasowali się na piątej pozycji.

- Zespół z Bielska-Białej w każdym dotychczasowym meczu rundy wiosennej strzelał gola spoza pola karnego. Ta sztuka Podbeskidziu nie udała się przez całą rundę jesienną.

- Podbeskidzie miało w meczu z Widzewem zdecydowaną przewagę, biegało szybciej i praktycznie nie pozwalało gospodarzom na stwarzanie żadnych sytuacji.

- Po golu bielszczanie zrobili kołyskę dla Laury, córki Juraja Danczika, która przyszła na świat w grudniu zeszłego roku.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również