"Wcześniej mnie nie dostrzegli, bo polscy skauci nie są najlepsi"

21.06.2012
- Myślę, że moje umiejętności w ciągu pięciu lat aż tak bardzo nie wzrosły, choć na pewno nabrałem doświadczenia - powiedział Sylwester Patejuk po transferze do Śląska Wrocław.
- Bardzo się cieszę z podpisania kontraktu ze Śląskiem. Trafiłem do drużyny, która ma duże aspiracje i takie same umiejętności. Walczyłem o to, a teraz będę chciał udowodnić, że będę wzmocnieniem, a moja gra będzie przynajmniej na tym samym poziomie, co w Bielsku - przyznał.

Patejuk nie ukrywał, że Śląsk nie był latem jego jedyną opcją. - Najbardziej zaawansowane rozmowy prowadziłem z Lechią Gdańsk, ale z racji problemów klubu się nie dogadaliśmy. Absolutnie nie żałuję, bo trafiłem do ciekawszego zespołu. Myślę o potencjale, ambicjach i aspiracjach. Swoje znaczenie miał też fakt, że Wrocław to fajne miasto. Niedaleko Górnego Śląska, nie trzeba jechać przez całą Polskę. Zamieszkamy tu z moją narzeczoną Agnieszką - poinformował.

Piłkarz, który jeszcze niedawno grał w niższych ligach, teraz, w wieku 30 lat, trafił do mistrza Polski. - Wcześniej za wiele na testy nie jeździłem. Gdy istniała jeszcze drużyna Groclinu, to pojawiłem się w Grodzisku Wielkopolskim, ale to był taki spęd. Wyjechałem o 4 rano, mecz był o 11. Grałem w drugiej drużynie i tak naprawdę nikt się temu spotkaniu nie przyglądał. Każdy miał swoje sprawy... Nie było mi chyba dane trafić na ten poziom wcześniej. Nie wiem, czy zabrakło mi pewności siebie, czy znajomości, bo one też pomagają. Myślę, że nie zostałem dostrzeżony wcześniej, bo polscy skauci nie są najlepsi - zakończył.
źródło: Sport

Przeczytaj również