W Ruchu pełna stabilizacja, w Podbeskidziu i Górniku ciągła rewolucja
01.11.2011
Ruch Chorzów
Trener Waldemar Fornalik stawia na stabilizację w składzie, która ułatwia zgranie. Nie postępuje jak jego nauczyciel Orest Lenczyk, który mawiał kiedyś, że jeśli piłkarz zagrał dobry mecz, to trzeba go posadzić na ławie, bo tydzień później tak dobrze nie zagra. Szkoleniowiec "Niebieskich" zadanie ma o tyle ułatwione, że bardzo dobrze zna swoich zawodników. W lecie praktycznie nie było zmian kadrowych, więc też Fornalik miał miej okazji do pomyłek.
W Ruchu w lidze zagrało dotychczas tylko 17 piłkarzy. W aż pięciu meczach, pomiędzy piątą, a dziewiątą kolejką włącznie, Fornalik wystawiał identyczną podstawową jedenastkę. Jeśli zmieniał, to jedną - dwie osoby. Roszad praktycznie nie dokonywał w linii obrony. Jedynie po 10 kolejce wypadł z gry bramkarz Matko Perdijić, a kontuzję od 1. kolejki leczył Żeljko Dżjokić. Bez konieczności, defensywy Fornalik raczej nie zmienia. Wyjątkiem jest pojawienie się w składzie na Wielkie Derby Śląska Łukasza Burligi w miejsce Igora Lewczuka. Jak pokazuje tabela ekstraklasy, droga obrana przez trenera Ruchu zła nie jest.
Podbeskidzie Bielsko-Biała
Trener Robert Kasperczyk skorzystał w 12 kolejek z 24 piłkarzy, czyli niemal z całej kadry. Ekstraklasowych boisk nie "powąchali" na razie tylko Jacek Broniewicz i Brazylijczyk Serginho. Dotychczas rozegrane kolejki można podzielić na kilka etapów. Okres "prebełchatowski", kiedy największym zaufaniem cieszyli się zawodnicy, którzy wywalczyli awans. Następnie gwałtownie wprowadzono do wyjściowej jedenastki nowych graczy, a od pewnego momentu można zaobserwować wzrost formy "starego" składu i jego odzyskiwanie zaufania trenera.
Podbeskidzie wyszło na mecz w tym samym składzie, co w poprzednim spotkaniu tylko jeden raz. Po wygraniu z Legią Warszawa, trener Kasperczyk nie zmienił niczego, jednak to doprowadziło do domowej porażki z Ruchem i w konsekwencji kolejnych zmian. Do największej rewolucji doszło po klęsce 0-6 z GKS-em Bełchatów, kiedy w składzie doszło aż do siedmiu roszad.
Górnik Zabrze
Zabrzanie nie mieli jednej tak wyraźnej rewolucji, jak w przypadku Podbeskidzia, jednak trener Adam Nawałka konsekwentnie, co mecz, zmienia po jednym - dwóch ogniwach, co doprowadziło do tego, że tylko raz Górnik wyszedł na spotkanie w tym samym składzie, co tydzień wcześniej. Zdarzyło się to - podobnie jak w przypadku bielszczan - po wielkiej wiktorii z Lechem Poznań. Przyniosło to jednak porażkę 1-2 z Lechią i następne zmiany .
Nawałka dał do tej pory pograć 21 graczom. We wszystkich spotkaniach wystąpili Adam Danch i Aleksander Kwiek.
Trener Waldemar Fornalik stawia na stabilizację w składzie, która ułatwia zgranie. Nie postępuje jak jego nauczyciel Orest Lenczyk, który mawiał kiedyś, że jeśli piłkarz zagrał dobry mecz, to trzeba go posadzić na ławie, bo tydzień później tak dobrze nie zagra. Szkoleniowiec "Niebieskich" zadanie ma o tyle ułatwione, że bardzo dobrze zna swoich zawodników. W lecie praktycznie nie było zmian kadrowych, więc też Fornalik miał miej okazji do pomyłek.
W Ruchu w lidze zagrało dotychczas tylko 17 piłkarzy. W aż pięciu meczach, pomiędzy piątą, a dziewiątą kolejką włącznie, Fornalik wystawiał identyczną podstawową jedenastkę. Jeśli zmieniał, to jedną - dwie osoby. Roszad praktycznie nie dokonywał w linii obrony. Jedynie po 10 kolejce wypadł z gry bramkarz Matko Perdijić, a kontuzję od 1. kolejki leczył Żeljko Dżjokić. Bez konieczności, defensywy Fornalik raczej nie zmienia. Wyjątkiem jest pojawienie się w składzie na Wielkie Derby Śląska Łukasza Burligi w miejsce Igora Lewczuka. Jak pokazuje tabela ekstraklasy, droga obrana przez trenera Ruchu zła nie jest.
Podbeskidzie Bielsko-Biała
Trener Robert Kasperczyk skorzystał w 12 kolejek z 24 piłkarzy, czyli niemal z całej kadry. Ekstraklasowych boisk nie "powąchali" na razie tylko Jacek Broniewicz i Brazylijczyk Serginho. Dotychczas rozegrane kolejki można podzielić na kilka etapów. Okres "prebełchatowski", kiedy największym zaufaniem cieszyli się zawodnicy, którzy wywalczyli awans. Następnie gwałtownie wprowadzono do wyjściowej jedenastki nowych graczy, a od pewnego momentu można zaobserwować wzrost formy "starego" składu i jego odzyskiwanie zaufania trenera.
Podbeskidzie wyszło na mecz w tym samym składzie, co w poprzednim spotkaniu tylko jeden raz. Po wygraniu z Legią Warszawa, trener Kasperczyk nie zmienił niczego, jednak to doprowadziło do domowej porażki z Ruchem i w konsekwencji kolejnych zmian. Do największej rewolucji doszło po klęsce 0-6 z GKS-em Bełchatów, kiedy w składzie doszło aż do siedmiu roszad.
Górnik Zabrze
Zabrzanie nie mieli jednej tak wyraźnej rewolucji, jak w przypadku Podbeskidzia, jednak trener Adam Nawałka konsekwentnie, co mecz, zmienia po jednym - dwóch ogniwach, co doprowadziło do tego, że tylko raz Górnik wyszedł na spotkanie w tym samym składzie, co tydzień wcześniej. Zdarzyło się to - podobnie jak w przypadku bielszczan - po wielkiej wiktorii z Lechem Poznań. Przyniosło to jednak porażkę 1-2 z Lechią i następne zmiany .
Nawałka dał do tej pory pograć 21 graczom. We wszystkich spotkaniach wystąpili Adam Danch i Aleksander Kwiek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów