"W Polsce, jeśli dobrze grasz w siatkówkę, to imponujesz kobietom"
25.03.2010
Yudin urodził się w Rosji, ale ma obywatelstwo Australijskie i jest reprezentantem tego kraju. Przed przyjazdem do Polski grał jeszcze w... Brazylii. - To było okropnie męczące, bo za każdym razem przyjeżdżałem do zupełnie nowego świata. Tak było, gdy zamieniłem Rosję na Australię czy ostatnio Brazylię na Polskę. Na początku zawsze był szok, bo w każdym z tych państw panuje inny styl życia - przyznaje siatkarz, który w Jastrzębiu chce się zatrzymać na dłużej.
- Przed nami kolejne wielkie wyzwania. Będzie Liga Mistrzów i mnóstwo ważnych meczów. Czy chcę do końca kariery grać w waszym kraju? Muszę przyznać, że marzy mi się spróbować sił w lidze włoskiej - wyznaje "Przeglądowi Sportowemu".
Taka deklaracja na pewno nie cieszy... kobiet. Niemal po każdym meczu atakujący Jastrzębskiego Węgla oblegany jest przez grupkę fanek. - W Polsce jest trochę tak, że jak jesteś młody i dobrze grasz w siatkówkę, to bardzo kobietom imponujesz. Zawsze jest ich pełno na meczach. A to, że chcą ode mnie autograf czy wspólne zdjęcie, jest bardzo miłe - zapewnia. Dodaje też jednak, że dziewczynę już ma.
- Przed nami kolejne wielkie wyzwania. Będzie Liga Mistrzów i mnóstwo ważnych meczów. Czy chcę do końca kariery grać w waszym kraju? Muszę przyznać, że marzy mi się spróbować sił w lidze włoskiej - wyznaje "Przeglądowi Sportowemu".
Taka deklaracja na pewno nie cieszy... kobiet. Niemal po każdym meczu atakujący Jastrzębskiego Węgla oblegany jest przez grupkę fanek. - W Polsce jest trochę tak, że jak jesteś młody i dobrze grasz w siatkówkę, to bardzo kobietom imponujesz. Zawsze jest ich pełno na meczach. A to, że chcą ode mnie autograf czy wspólne zdjęcie, jest bardzo miłe - zapewnia. Dodaje też jednak, że dziewczynę już ma.
Polecane
Plus Liga