W Podbeskidziu Bielsko-Biała zabrakło pieniędzy na wyniki badań

02.10.2012
- Bazę tlenową, od początku do końca, biorę na siebie ja i to ja odpowiadam za to, że od 65. minuty meczu z Ruchem piłkarzom zabrakło sił - przyznaje trener Podbeskidzia, Robert Kasperczyk.
Tym samym trener "Górali" zdementował informacje, jakoby to Wojciech Jarosz odpowiadał za przygotowanie fizyczne. - On jest odpowiedzialny za przygotowanie siłowe i trening funkcjonalny - tłumaczy Kasperczyk, który poruszył także sprawę badań, które były przeprowadzone przed rozpoczęciem ligowego sezonu.

- Na początku lipca robiliśmy serię badań. Wyniki dostaliśmy 25 lipca. Wcześniej nie było pieniędzy w klubie na to, by zapłacić za nie profesorowi. Nie mieliśmy pojęcia o parametrach naszych zawodników. Nie wiedzieliśmy zupełnie nic o tych, którzy do nas dołączyli. Działaliśmy po omacku - mówi Kasperczyk.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również