W Bielsku-Białej zaczyna się święto futsalu. Na pierwszy ogień wirtuozi
24.02.2011
Ci, którzy interesują się futsalem, nie mogą się już doczekać. O 16:30 odbędzie się pierwszy mecz rozgrywanych w hali przy ulicy Karbowej eliminacji mistrzostw Europy, które będą mieć miejsce w przyszłym roku w Chorwacji. W spotkaniu otwarcia wicemistrzowie Europy, Portugalczycy, zmierzą się z uznawaną za najsłabszą w czwórce Macedonią. Na łamach oficjalnego serwisu turnieju o rywalach wypowiedzieli się trenerzy polskiej drużyny - Vlastimil Bartoszek i Gerard Juszczak. Oto co powiedzieli:
O Portugalii: - Cieszymy się, że gramy z nimi ostatni mecz. Liczymy, że będziemy już wtedy mieć sześć punktów i awans w kieszeni. W poprzednich mistrzostwach Europy zremisowali z Białorusią 5-5. Grają wszechstronny, atrakcyjny dla oka i ofensywny futsal. Ich największe gwiazdy, prawdziwi wirtuozi, to Ricardinho i Amaraldo.
O Białorusi: - Wysoko notowana drużyna. Dobrze gra w obronie i świetnie kontruje. Białorusini dobrze egzekwują stałe fragmenty gry. Grają podobnie do Ukrainy, z którą niedawno się zmierzyliśmy (w styczniu było 1-4 - red.). Ich największe gwiazdy to Alieksiej Popow i Alieksandr Czernik.
O Macedonii: - Jak wszystkie drużyny z południa Europy dysponuje super techniką. Ich gra opiera się na trzech świetnych zawodnikach - kończą. Dodajmy, że trener Bartoszek oglądał Macedończyków podczas turnieju eliminacyjnego do bielskiej rywalizacji, którego byli gospodarzem. Pokonali wówczas Gruzinów, Estończyków i Anglików.
O Polsce: - Pierwszy raz od dawna mamy optymalny skład. Są z nami zawodnicy mistrza Polski - Akademii Futsal Pniewy. Liczymy na doping kibiców, tak żeby nie było piknikowej atmosfery.
A żeby takiej nie było, potrzebna jest wysoka frekwencja. Przypomnijmy, że wstęp na wszystkie mecze turnieju jest bezpłatny.
O Portugalii: - Cieszymy się, że gramy z nimi ostatni mecz. Liczymy, że będziemy już wtedy mieć sześć punktów i awans w kieszeni. W poprzednich mistrzostwach Europy zremisowali z Białorusią 5-5. Grają wszechstronny, atrakcyjny dla oka i ofensywny futsal. Ich największe gwiazdy, prawdziwi wirtuozi, to Ricardinho i Amaraldo.
O Białorusi: - Wysoko notowana drużyna. Dobrze gra w obronie i świetnie kontruje. Białorusini dobrze egzekwują stałe fragmenty gry. Grają podobnie do Ukrainy, z którą niedawno się zmierzyliśmy (w styczniu było 1-4 - red.). Ich największe gwiazdy to Alieksiej Popow i Alieksandr Czernik.
O Macedonii: - Jak wszystkie drużyny z południa Europy dysponuje super techniką. Ich gra opiera się na trzech świetnych zawodnikach - kończą. Dodajmy, że trener Bartoszek oglądał Macedończyków podczas turnieju eliminacyjnego do bielskiej rywalizacji, którego byli gospodarzem. Pokonali wówczas Gruzinów, Estończyków i Anglików.
O Polsce: - Pierwszy raz od dawna mamy optymalny skład. Są z nami zawodnicy mistrza Polski - Akademii Futsal Pniewy. Liczymy na doping kibiców, tak żeby nie było piknikowej atmosfery.
A żeby takiej nie było, potrzebna jest wysoka frekwencja. Przypomnijmy, że wstęp na wszystkie mecze turnieju jest bezpłatny.
Polecane
Futsal Ekstraklasa