"Uważam Roberta za jednego z najlepszych trenerów w Polsce"
30.09.2011
- Pretensje możemy mieć tylko do siebie, bo jeśli w ciągu 30 minut marnuje się trzy sytuacje strzeleckie, dwie miał Patejuk i jedną Cieśliński, to trudno o następne trzy takie szanse - wskazał Kasperczyk. Jego drużyna miała zdecydowaną przewagę w pierwszej połowie.
- Dobrze rozpoczęliśmy drugą połowę po wymuszonej zmianie Cieślińskiego. Demjan strzelił gola tuż po wejściu na boisko. Potem niestety nastąpiło najsłabsze 15 minut w naszym wykonaniu. ŁKS wygrywał wszystkie długie piłki i opanował środek pola. Nie wiem, co się stało przy drugiej bramce. Rzut rożny został bardzo sprytnie rozegrany, a obrońca kryjący Saganowskiego przysnął. Potem? ŁKS jest zbyt doświadczoną drużyną, by łatwo było jej odebrać prowadzenie - westchnął trener bielszczan.
ŁKS znów zapunktował pod wodzą Michała Probierza. - Bardzo obawiałem się tego meczu, bo oglądałem wszystkie poprzednie mecze Podbeskidzia, a poza tym przypomniałem sobie mecz, który przegrałem z Kasperczykiem 1-4. Uważam Roberta za jednego z najlepszych trenerów w Polsce, mimo że pracował z klubami takimi jak Wieliczka czy Ostrowiec, to zawsze osiągał sukcesy - komplementował trener pochodzący z Bytomia.
- Mieliśmy fatalny początek, mogło się skończyć 0-3, ale mnie najbardziej cieszy, że trzeci raz odrabiamy straty. Chłopcy walczyli o wynik, pokazali charakter. Pomógł nam dobry doping, który niósł. Nie ustrzegliśmy się błędów, ale możemy to poprawić w trakcie przerwy na reprezentację - dodał Probierz.
- Mamy materiał do przemyśleń i te dwa tygodnie pozwolą dojść do siebie kilku kontuzjowanym zawodnikom - zakończył Kasperczyk.
- Dobrze rozpoczęliśmy drugą połowę po wymuszonej zmianie Cieślińskiego. Demjan strzelił gola tuż po wejściu na boisko. Potem niestety nastąpiło najsłabsze 15 minut w naszym wykonaniu. ŁKS wygrywał wszystkie długie piłki i opanował środek pola. Nie wiem, co się stało przy drugiej bramce. Rzut rożny został bardzo sprytnie rozegrany, a obrońca kryjący Saganowskiego przysnął. Potem? ŁKS jest zbyt doświadczoną drużyną, by łatwo było jej odebrać prowadzenie - westchnął trener bielszczan.
ŁKS znów zapunktował pod wodzą Michała Probierza. - Bardzo obawiałem się tego meczu, bo oglądałem wszystkie poprzednie mecze Podbeskidzia, a poza tym przypomniałem sobie mecz, który przegrałem z Kasperczykiem 1-4. Uważam Roberta za jednego z najlepszych trenerów w Polsce, mimo że pracował z klubami takimi jak Wieliczka czy Ostrowiec, to zawsze osiągał sukcesy - komplementował trener pochodzący z Bytomia.
- Mieliśmy fatalny początek, mogło się skończyć 0-3, ale mnie najbardziej cieszy, że trzeci raz odrabiamy straty. Chłopcy walczyli o wynik, pokazali charakter. Pomógł nam dobry doping, który niósł. Nie ustrzegliśmy się błędów, ale możemy to poprawić w trakcie przerwy na reprezentację - dodał Probierz.
- Mamy materiał do przemyśleń i te dwa tygodnie pozwolą dojść do siebie kilku kontuzjowanym zawodnikom - zakończył Kasperczyk.
Polecane
Ekstraklasa