UŚ Katowice przegrał, bo wiatr szybko zmienił kierunek

11.02.2010
Gospodarze przegrali wysoko i zasłużenie. Wynik mógł wyglądać jednak inaczej, gdyby wiatr, który UŚ nagle złapał w żagle, nie zmienił kierunku o 90 stopni.
Piłkarze z Katowic na drugą połowę wychodzili w minorowych nastrojach. Przegrywali pięcioma bramkami. Ich optyczna przewaga z pierwszych minut nie przyniosła efektów, a później za strzelanie goli wzięli się już zawodnicy z Siemianowic Śląskich. Babylon grał tak jak zdążył do tego przyzwyczaić: twardo i skutecznie.

Gospodarze pierwszą bramkę zdobyli dopiero w drugiej połowie. I długo zapowiadało się, że spotkanie zakończy się wynikiem 1-5. UŚ, nie mając nic jednak do stracenia, zaryzykował. Na parkiecie pojawił się  etatowy "lotny" katowiczan, Kolmas. Jego szarża zakończyła się golem i było już tylko 2-5. Gdy z przedłużonego karnego trafił jeszcze Brysz, wydawało się, że kwestią czasu jest, kiedy UŚ dopadnie gości z Siemianowic.

Nic z tego. Wiatr, który UŚ nagle złapał w żagle, szybko zmienił kierunek. Babylon wkrótce zdobył swoją pierwszą bramkę w drugiej odsłonie, ale szóstą w całym spotkaniu. Zrezygnowani gospodarze dali sobie jeszcze wbić gola z... połowy boiska.

AZS UŚ Katowice - Babylon Siemianowice Śląskie 3-7 (0-5)

AZS: Kolmas, Klimas, Gruszczyński, Magdziak, Morgała, Brysz, Szemes, Szklanny, Górny, Tosik, Szeremeta, Marko.
autor: Marta Misiewicz

Przeczytaj również