Karuzela transferowa w bielskim Podbeskidziu ruszyła. Kręci się aktualnie tylko w jedną stronę. Szeregi zespołu opuściło kilku zawodników.
Ubytki „Górali”. Kolejni zawodnicy odchodzą
Barw Podbeskidzia nie będzie dłużej reprezentował Jakub Kowalski. 28-letni pomocnik wystąpił w zakończonym sezonie w 32 meczach ligowych, w których zdobył jednego gola. Zanotował także trzy asysty. Klub skorzystał w możliwości wcześniejszego rozwiązania kontraktu z byłym graczem m.in. Ruchu Chorzów.
Miejsca w bramce „Górali” nie zdołał wywalczyć Wojciech Kaczmarek. 33-letni golkiper przegrał rywalizację o pierwszy „plac” z Emilijusem Zubasem. Brak w kadrze mierzącego 200 centymetrów zawodnika nie będzie stanowił dużego osłabienia.
Pół roku piłkarzem Podbeskidzia był Samuel Stefanik. Słowacki pomocnik w kilku spotkaniach zademonstrował nietuzinkowe umiejętności. W przyszłym sezonie będzie nadal grał na poziomie ekstraklasowym. Związał się z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza.
Szeregi spadkowicza postanowił opuścić także Mateusz Możdżeń. Podstawowy zawodnik zespołu – 33 mecze, 4 gole – podpisał kontrakt z Koroną Kielce.
Przypomnijmy, iż wcześniej klub spod Klimczoka opuścili Adam Mójta, który związał się w Wisłą Kraków oraz Mateusz Szczepaniak. Najlepszy strzelec Podbeskidzia w poprzednim sezonie trafił do Cracovii.