U bram raju. Jastrzębski Węgiel postawił kropkę nad „i”

22.01.2014
Podopieczni Lorenzo Bernardiego zagrają o „Final Four”. W rewanżu Francuzi nie byli w stanie zrobić im krzywdy i przegrali bezdyskusyjnie, jak u siebie.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Goście zapowiadali walkę, a może i doprowadzenie do „złotego seta”. I rzeczywiście, wyszli na parkiet mocno „nabuzowani”. Prowadzenie w I partii zmieniało się kilkakrotnie, w końcówce przyjezdni objęli nawet prowadzenie 22-20. Szansa na zwycięstwo na tyle jednak usztywniła rywali, że jastrzębianie nie potrzebowali nawet gry na przewagi, by owego pierwszego seta wygrać.

W drugim rozstrzygnęły się losy awansu. 8-4 przy pierwszej przerwie technicznej, potem 15-7, 20-13 - przewaga podopiecznych Lorenzo Bernardiego nie podlegała dyskusji.

Trzeci set też bez historii. Wyglądało na to, że jastrzębianie chcą obejrzeć relację z wieczornego meczu Asseco Ressovii z belgijskim Knack Roeselare, który miał wyłonić ich rywala w walce o „Final Four”...

Jastrzębski Węgiel - Torus VB 3-0 (25-23, 25-16, 25-22)
JW: Masny, Gierczyński, Pajenk, Kubiak, Marechal, Bontje oraz Wojtaszek (libero), van de Voorde, Malinowski, Filippow, Popiwczak.
autor: SportSlaski.pl

Przeczytaj również