Tychy - Katowice. Rekordowe derby?

01.10.2016
Dziś Stadion Miejski Tychy może wypełnić się po brzegi, gdyż o 15:00 rozpoczną się derby Śląska. Teoretycznie faworytem jest katowicka GieKSa, ale wiadomo, że w derbach nie ma to żadnego znaczenia.
Łukasz Sobala/PressFocus
Co ciekawego?

- sam trener Kiereś przyznał, że faworytem spotkania będą goście, ale uważa także, że jego piłkarze są w stanie sprawić niespodziankę. Więcej o tym można przeczytać TUTAJ

- Dzisiejsze spotkanie będzie 15 pomiędzy tymi zespołami. Bilans tych spotkań jest zdecydowanie korzystny dla katowiczan, którzy wygrali 8 spotkań, 3 razy padł remis i 3 razy wygrywali tyszanie, stosunek bramkowy 25-12 na korzyść katowickiego zespołu

- Wielce prawdopodobne jest, że dziś padnie rekord frekwencji przy Edukacji, bilety rozchodzą się w ekspresowym tempie, więcej na ten temat można przeczytać TUTAJ

- Tyszanie maja ostatnio problemy ze skutecznością, w ostatnich dwóch spotkaniach nie byli w stanie pokonać bramkarzy rywali

- GieKSa ma najlepszą defensywę w całej pierwszoligowej stawce. W 10 dotychczasowych meczach straciła tylko 6 bramek

Na kogo zwrócić uwagę?

Łukasz Grzeszczyk był najlepszym strzelcem 2 ligi w ubiegłym sezonie. Na zapleczu Ekstraklasy nie radzi sobie już tak dobrze, w tych rozgrywkach zdobył tylko jednego gola. Chyba nie ma lepszego momentu na przełamanie niż derbowe starcie z GieKSą.

Grzegorz Goncerz jest ostatnio w doskonałej formie, w 3 ostatnich meczach zdobył 4 bramki i kibice zyczyliby sobie, by tę serię "Gonzo" przedłużył w dzisiejszym meczu.

Ostatni raz

Po raz ostatni dzisiejsi rywale spotkali się w 33 kolejce sezonu 2014/15. W rozegranym w Jaworznie spotkaniu Goncerz w pojedynkę rozmontował defensywę tyszan zdobywając 3 bramki, dzięki czemu GKS Katowice wygrał 3:0

Przypuszczalne składy

GKS Tychy: Florek - Górkiewicz, Tanzyna, Boczek, Mańka - Grzybek, Bukowiec, Szumilas, Grzeszczyk, Kowalski - Świerczok

GKS Katowice: Nowak - Pielorz, Kamiński, Garbacik, Abramowicz - Foszmańczyk, Kalinkowski, Duda, Goncerz, Prokić - Lebedyński
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również