Trener ZAKSY: Jak drużyna, która pierwszy raz ze sobą zagrała...
08.11.2010
- W naszych szeregach niczego takiego jak walka czy lwi pazur nie nie było - przyznał Krzysztof Stelmach. - Pierwszego seta przegraliśmy, mimo dość dobrej gry. Zdecydowały o tym dwa-trzy proste błędy. Nie może być tak, że plasowana piłka wpada w środek boiska... Zachowywaliśmy się jak drużyna, która pierwszy raz ze sobą zagrała. Nie potrafiliśmy ze spokojem wyjść z łatwych sytuacji. Tutaj mam do zespołu największe zastrzeżenia. Brakowało nam również skuteczności w ataku. Żaden z atakujących oraz przyjmujących nie przekroczył w tym elemencie 35-procentowej skuteczności. Na takiego przeciwnika to za mało. Musimy być bardziej agresywni, bardziej zdecydowani i konsekwentni - stwierdził trener ZAKSY.
Polecane
Plus Liga