Trener Wisły Kraków: Mam złe wspomnienia związane z Bielskiem

29.10.2011
Podbeskidzie Bielsko-Biała po raz pierwszy zagra dziś w ekstraklasie z Wisłą Kraków. Zadanie wydaje się łatwiejsze niż wiosną, gdy bielszczanie wyeliminowali Białą Gwiazdę w ćwierćfinale Pucharu Polski.
W obu miastach wspomnienie tamtego niesamowitego dwumeczu nadal jest żywe. - Mam złe wspomnienia związane z Bielskiem, dlatego podchodzimy do tego spotkania bardzo poważnie - podkreśla Robert Maaskant, trener Wisły. - Nie wiem, czy Podbeskidzie jest mocniejsze, niż było wiosną. Wtedy rzadko miałem okazję je oglądać, a teraz, kiedy grają w elicie robię to często. Muszą się teraz mierzyć z dużo mocniejszymi ekipami, więc ciężko porównać siłę bielszczan z wiosny i teraz, ale myślę, że są na podobnym poziomie - dodaje.

"Górale" z wielkimi firmami naszej ligi radzą sobie w tym roku znakomicie. I na to holenderski szkoleniowiec również zwrócił uwagę. - Rezultat z meczu przeciwko Legii Warszawa mówi wszystko o sile Podbeskidzia. Potrafią zaskoczyć, dlatego my musimy być świadomi zagrożenia i bardzo skoncentrowany - zaznacza Maaskant. Można jednak przypuszczać, że będzie musiał się mocno postarać, by jego zawodnicy myśleli o "Góralach" tak samo poważnie... W końcu krakowian czekają w najbliższym tygodniu dwa zdecydowanie ważniejsze mecze.

- Zdaję sobie sprawę, że dla naszych fanów nie ma na świecie ważniejszej potyczki niż ta z Cracovią, ale jednak za pokonanie Podbeskidzia jest tyle samo punktów. A w czwartek gramy z Fulham w Londynie, co też jest istotne, bowiem chcemy grać dalej w pucharach - tłumaczy Holender. W tym przypadku za słowami mają jednak pójść czyny. Jakie? - Dudu Biton jest kontuzjowany. Uraz jest odczuwalny, jednak nie wyklucza go z gry. Mógłbym go w sobotę oszczędzać, żeby nie ryzykować poważniejszej kontuzji, ale o niczym takim mowy nie ma - kategorycznie zaznacza Maaskant.

Kibiców Podbeskidzia może martwić przed tym meczem jedna prawidłowość. Wisła w ostatnim czasie bardzo zyskuje na błędnych decyzjach sędziów. W spotkaniach z Fulham, Jagiellonią Białystok i ŁKS-em Łódź, arbitrzy mylili się na korzyść "Białej Gwiazdy". Może jednak tym razem będzie inaczej, wszak potyczkę poprowadzi Szymon Marciniak, który gwizdał też w marcu, gdy bielszczanie zdobyli Kraków...

Wisła Kraków - Podbeskidzie Bielsko-Biała
sobota, 18:00
Sędziuje Szymon Marciniak (Płock).
autor: Michał Trela

Przeczytaj również