Trener tyszan zrezygnowany: Wydaje mi się, że straciliśmy Szczęsnego...
26.06.2012
25-letni pomocnik pojawił się wczoraj na zajęciach GKS-u, ale nie trenował. - Powiedział, że jedzie na rozmowy na temat przejścia do Podbeskidzia Bielsko-Biała i wydaje mi się, że straciliśmy Szczęsnego - przyznaje Mandrysz. - Nie było też Pawła Lesika, który jest przymierzany przez swój macierzysty klub - Ruch Chorzów - do Zawiszy Bydgoszcz.
Henryk Drob, prezes spółki Tyski Sport, podkreśla, że Szczęsny jeszcze nie jest piłkarzem bielszczan. Ale... - Finalizujemy jednak rozmowy. Zawodnik zadeklarował, że chce przejść do klubu ekstraklasy i jeśli ma tam grać, nie będziemy go blokować. Taka jest nasza rola - pomagać zawodnikowi w rozwoju. Byłoby nam jednak bardzo żal, gdyby powtórzyła się historia z Krzysztofem Zarembą, który w GKS-ie błyszczał, strzelając 10 bramek w 15 meczach, a po przejściu do Podbeskidzia miał epizod w I lidze i zniknął - podkreśla.
Kto będzie więc strzelał gole dla GKS-u? - Może Rafał Jankowski, który powinien dołączyć do naszej drużyny od wtorkowego treningu. A może trener Piotr Mandrysz oszlifuje jakiś inny talent, tak jak oszlifował zawodnika z IV ligi, bo przecież tam Szczęsny rok temu grał - dodaje Drob.
Jak na razie, swoje aspiracje do gry w zespole beniaminka zgłosili Adrian Chomiuk, obrońca znany z Polonii Bytom, blisko dwumetrowy napastnik Sokoła Aleksandrów Łódzki Piotr Piotrowski, Marcin Folwarski, skrzydłowy z rezerw Podbeskidzia Bielsko-Biała, niemiecki skrzydłowy Jari Ecker, chorwacki pomocnik Ivica Zunic oraz Słowacy Peter Hoferica i Ondrej Skorec. - Problem w tym, że na razie obracamy się w kręgu zawodników z II ligi i przymierzamy się do graczy z niższych lig, a przecież awansowaliśmy do I ligi i pod tym kątem musimy budować drużynę - mówi trener Mandrysz.
- Na wczorajszych zajęciach nie było awizowanych obrońcy Jacka Broniewicza, którego oczekiwania finansowe nie są zbieżne z proponowanymi zarobkami, oraz Michała Fidziukiewicza, któremu podobno znów przygląda się Jagiellonia Białystok - kończy trener.
Henryk Drob, prezes spółki Tyski Sport, podkreśla, że Szczęsny jeszcze nie jest piłkarzem bielszczan. Ale... - Finalizujemy jednak rozmowy. Zawodnik zadeklarował, że chce przejść do klubu ekstraklasy i jeśli ma tam grać, nie będziemy go blokować. Taka jest nasza rola - pomagać zawodnikowi w rozwoju. Byłoby nam jednak bardzo żal, gdyby powtórzyła się historia z Krzysztofem Zarembą, który w GKS-ie błyszczał, strzelając 10 bramek w 15 meczach, a po przejściu do Podbeskidzia miał epizod w I lidze i zniknął - podkreśla.
Kto będzie więc strzelał gole dla GKS-u? - Może Rafał Jankowski, który powinien dołączyć do naszej drużyny od wtorkowego treningu. A może trener Piotr Mandrysz oszlifuje jakiś inny talent, tak jak oszlifował zawodnika z IV ligi, bo przecież tam Szczęsny rok temu grał - dodaje Drob.
Jak na razie, swoje aspiracje do gry w zespole beniaminka zgłosili Adrian Chomiuk, obrońca znany z Polonii Bytom, blisko dwumetrowy napastnik Sokoła Aleksandrów Łódzki Piotr Piotrowski, Marcin Folwarski, skrzydłowy z rezerw Podbeskidzia Bielsko-Biała, niemiecki skrzydłowy Jari Ecker, chorwacki pomocnik Ivica Zunic oraz Słowacy Peter Hoferica i Ondrej Skorec. - Problem w tym, że na razie obracamy się w kręgu zawodników z II ligi i przymierzamy się do graczy z niższych lig, a przecież awansowaliśmy do I ligi i pod tym kątem musimy budować drużynę - mówi trener Mandrysz.
- Na wczorajszych zajęciach nie było awizowanych obrońcy Jacka Broniewicza, którego oczekiwania finansowe nie są zbieżne z proponowanymi zarobkami, oraz Michała Fidziukiewicza, któremu podobno znów przygląda się Jagiellonia Białystok - kończy trener.
Polecane
I liga