Trener Ruchu Radzionków: Zazdroszczę tego, co się dzieje w Bielsku
21.11.2010
- Kończy się dla nas bardzo trudny rok. Po jesieni zajmujemy szóste miejsce, mamy 27 punktów i myślę, że przy tym wszystkim, co się u nas dzieje, trzeba ten wynik przyjąć z powagą i inaczej go odebrać. Zazdroszczę wam tego wszystkiego, co jest w Bielsku-Białej - mówił na konferencji prasowej Rafał Górak, trener "Cidrów". Zazdrość wywołały u niego nawet plany zimowe bielszczan - kiedy szkoleniowiec bielszczan opowiadał o zimowych planach swojej drużyny, które uwzględniają dwa obozy, Górak z uznaniem pokiwał głową. W Radzionkowie nikt do końca nie wie, na czym stoi...
- Ta runda na pewno pokazała, że Ruch to mocny zespół, zdecydowanie silniejszy niż wskazywałyby na to sprawy organizacyjne - dodał Kasperczyk. Wtórowali mu jego zawodnicy. - Trzeba przyznać, że drużyna z Radzionkowa grała naprawdę dobrą piłkę. Dopiero przy stanie 1-1 chyba trochę "spuchli" - przyznał Sławomir Cienciała, kapitan Podbeskidzia. - Trochę się obawialiśmy, po tej straconej bramce, że teraz goście się zamkną i będą bronić wyniku. Na szczęście Ruch grał otwartą piłkę, co pozwoliło nam na stworzenie wielu sytuacji. Naprawdę, zawiesili nam wysoko poprzeczkę - podkreślił Maciej Rogalski, strzelec zwycięskiego gola dla Podbeskidzia.
- Ta runda na pewno pokazała, że Ruch to mocny zespół, zdecydowanie silniejszy niż wskazywałyby na to sprawy organizacyjne - dodał Kasperczyk. Wtórowali mu jego zawodnicy. - Trzeba przyznać, że drużyna z Radzionkowa grała naprawdę dobrą piłkę. Dopiero przy stanie 1-1 chyba trochę "spuchli" - przyznał Sławomir Cienciała, kapitan Podbeskidzia. - Trochę się obawialiśmy, po tej straconej bramce, że teraz goście się zamkną i będą bronić wyniku. Na szczęście Ruch grał otwartą piłkę, co pozwoliło nam na stworzenie wielu sytuacji. Naprawdę, zawiesili nam wysoko poprzeczkę - podkreślił Maciej Rogalski, strzelec zwycięskiego gola dla Podbeskidzia.
Polecane
I liga