Trener Rekordu uważa, że jego drużyna może jeszcze "złapać rytm"...

10.04.2013
- Jeśli ten pierwszy mecz w Zduńskiej Woli rozstrzygniemy na swoją korzyść, to możemy jeszcze złapać odpowiedni rytm - mówi Andrea Bucciol przed trzecim meczem fazy play-off z Gattą. Na razie jego ekipa przegrywa 0-2.
Spotkanie fazy play-off z Gattą Zduńska Wola wyglądało tak, że Rekord stwarzał w nim sytuacje i wciąż atakował... jednak to goście strzelali gole. - Nie pamiętam drugiego takiego spotkania w swojej trenerskiej karierze... - mówi Andrea Bucciol.

- Ale taka jest piłka, zarówno ta halowa, jak i na otwartym boisku. W sporcie trzeba mieć też trochę szczęścia. My mieliśmy mnóstwo okazji. Pamiętam trzy słupki i poprzeczkę po naszych strzałach. Gdyby było nawet 6:0 dla nas po pierwszej połowie, to nikt nie mógłby nic powiedzieć, a tymczasem mieliśmy 1:0 dla Gatty. Myślałem, że po przerwie to się odwróci, ale nic z tego - przyznaje szkoleniowiec.

Trener zapowiada, że zawodnicy Rekordu nie załamują się przed kolejnym meczem, który odbędzie się w Zduńskiej Woli. - Będziemy walczyć. Drużyna jest pewna, że może wygrać. Jeśli ten pierwszy mecz w Zduńskiej Woli rozstrzygniemy na swoją korzyść, to możemy jeszcze złapać odpowiedni rytm - uważa Bucciol.

- Nasz ostatni wynik nie oddaje tego, co działo się na boisku. Dlatego do Zduńskiej Woli jedziemy z pozytywnym nastawieniem - podkreśla trener drużyny, która ostatnio uległa drużynie Gatty 0-6.
źródło: www.sportowebeskidy.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również