Trener Podbeskidzia: Zaczynamy grę „na noże”
13.04.2014
– Wygrać w Krakowie to wielka sprawa i z tego bardzo się cieszymy. Najważniejsze są punkty. To był mecz kontrowersyjny, dużo było w nim sytuacji podbramkowych, ale mało bramek. Dobrze, że zdobyliśmy tę jedną już w pierwszej minucie. Dziękuję Bogu, że tak się skończyło, bo Wisła miała też rzut karny. Ta jedna bramka wystarczyła do zdobycia... dwóch punktów po podziale – skomentował szkoleniowiec bielskiej drużyny.
W Bielsku-Białej będzie teraz nieco spokojniej, ale decydujące spotkania rozpoczną się już w ostatni weekend kwietnia. – Mamy dwa tygodnie na regenerację. Widzieliśmy, że w końcówce niektórzy zawodnicy już bardzo ciężko biegali. Musieliśmy, tak jak gospodarze, przeprowadzić dwie zmiany z powodu kontuzji. Będzie towarzyszyć nam praca w lepszej atmosferze przez dwa tygodnie, ale już po przerwie trzeba będzie grać „na noże”. Wracamy do teraźniejszości, trzeba się przygotować do najbliższego meczu – dodał Leszek Ojrzyński.
W Bielsku-Białej będzie teraz nieco spokojniej, ale decydujące spotkania rozpoczną się już w ostatni weekend kwietnia. – Mamy dwa tygodnie na regenerację. Widzieliśmy, że w końcówce niektórzy zawodnicy już bardzo ciężko biegali. Musieliśmy, tak jak gospodarze, przeprowadzić dwie zmiany z powodu kontuzji. Będzie towarzyszyć nam praca w lepszej atmosferze przez dwa tygodnie, ale już po przerwie trzeba będzie grać „na noże”. Wracamy do teraźniejszości, trzeba się przygotować do najbliższego meczu – dodał Leszek Ojrzyński.
Polecane
Ekstraklasa