Trener Podbeskidzia: Szacun dla trybuny krytej
22.05.2011
"Młyn" bielszczan przyłączył się do ogólnopolskiego protestu i skupiał się na skandowaniu niezwiązanych z meczem przyśpiewek. Pozostała, zazwyczaj mniej aktywna, część stadionu pociągnęła jednak doping, o który tak bardzo apelowali piłkarze i trener Podbeskidzia. W drugiej połowie wzbudzili nawet meksykańską falę i głośno krzyczeli "Tak się bawią, tak się bawią kibice!". To, do kogo trafił apel drużyny nie umknęło Kasperczykowi. - Trybuna pod dachem bardzo nam pomogła. Szacun. To wszystko - powiedział trener "Górali".
W czasie meczu dochodziło do słownej rywalizacji pomiędzy fanami. "Młyn" i reszta stadionu próbowali się nawzajem zagłuszać. Padły też hasła "Idźcie do domu, my nie powiemy nikomu" i inne. Czy na pewno tak powinien wyglądać doping na meczu kluczowym w kontekście pierwszego w ponad 100-letniej historii miasta awansu do ekstraklasy?
W czasie meczu dochodziło do słownej rywalizacji pomiędzy fanami. "Młyn" i reszta stadionu próbowali się nawzajem zagłuszać. Padły też hasła "Idźcie do domu, my nie powiemy nikomu" i inne. Czy na pewno tak powinien wyglądać doping na meczu kluczowym w kontekście pierwszego w ponad 100-letniej historii miasta awansu do ekstraklasy?
Polecane
I liga