Trener Podbeskidzia: Stworzyliśmy tylko pozorną przewagę
19.09.2013
- Przegraliśmy mecz i tylko to się liczy, Jagiellonia w pierwszych minutach stworzyła bardzo dużo sytuacji, jednak na szczęście dobrze bronił Rybansky, albo piłka lądowała na poprzeczce. W drugiej połowie Jagiellonia się cofnęła, a my stworzyliśmy pozorną przewagę, ale nie zdobyliśmy bramki i to mnie bardzo martwi - krótko podsumował mecz Michniewicz.
- Mamy nad czym pracować, szukamy różnych rozwiązań, ale na razie nie przynosi to rezultatu. Mam nadzieję, że jakoś dociągniemy do zimy, a później zaczniemy marsz w górę tabeli - dodaje zmartwiony trener.
Z kolei asystent Piotra Stokowca zaznacza, że to był bardzo dobry mecz w wykonaniu "Jagi". - Było to udane spotkanie w naszym wykonaniu i wywozimy trzy punkty. Nasza gra w pierwszej połowie mogła się podobać i do tego chcemy dążyć. Stworzyliśmy dużo sytuacji, zabrakło tylko wykończenia i druga część mogłaby być spokojniejsza. Ale trzeba docenić, że gdy tracimy zawodnika zespół potrafił utrzymać korzystny rezultat - mówi.
- Bardzo się cieszymy, że trzy punkty jadą do Białegostoku. Obraz gry "Jagi" to kilka ostatnich spotkań, szczególnie te dwa ostatnie nam wyszły. Zrobiliśmy skok jakościowy. Będziemy się starali kolejne mecze również punktować.
- Co do czerwonej kartki - nie widziałem jeszcze powtórki, ale z perspektywy ławki wydaje mi się, że to Ukah był faulowany - kończy asystent Stokowca.
- Mamy nad czym pracować, szukamy różnych rozwiązań, ale na razie nie przynosi to rezultatu. Mam nadzieję, że jakoś dociągniemy do zimy, a później zaczniemy marsz w górę tabeli - dodaje zmartwiony trener.
Z kolei asystent Piotra Stokowca zaznacza, że to był bardzo dobry mecz w wykonaniu "Jagi". - Było to udane spotkanie w naszym wykonaniu i wywozimy trzy punkty. Nasza gra w pierwszej połowie mogła się podobać i do tego chcemy dążyć. Stworzyliśmy dużo sytuacji, zabrakło tylko wykończenia i druga część mogłaby być spokojniejsza. Ale trzeba docenić, że gdy tracimy zawodnika zespół potrafił utrzymać korzystny rezultat - mówi.
- Bardzo się cieszymy, że trzy punkty jadą do Białegostoku. Obraz gry "Jagi" to kilka ostatnich spotkań, szczególnie te dwa ostatnie nam wyszły. Zrobiliśmy skok jakościowy. Będziemy się starali kolejne mecze również punktować.
- Co do czerwonej kartki - nie widziałem jeszcze powtórki, ale z perspektywy ławki wydaje mi się, że to Ukah był faulowany - kończy asystent Stokowca.
Polecane
Ekstraklasa