Trener Podbeskidzia: On musi udowodnić, że jest za dobry na IV ligę

15.04.2011
- Krzysztof Zaremba w codziennej pracy musi udowodnić swoją przydatność - podkreśla Robert Kasperczyk, trener Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Zawodnik, który jesienią błyszczał w GKS-ie Tychy, kompletnie nie potrafi się odnaleźć w Bielsku-Białej. Choć w sparingach strzelał wiele bramek i wyglądało na to, że będzie znaczącym wzmocnieniem linii ataku, po kilku słabych wejściach na końcówki, w ogóle przestał się pojawiać na boisku. I to nawet przy rotacyjnym systemie stosowanym przez trenera. Jakie są tego przyczyny?

- To proste. Krzysiek musi w codziennej pracy udowadniać, że jest równy, albo chociaż niewiele słabszy niż Adam Cieśliński, Robert Demjan, czy choćby Piotr Malinowski, który w tej rundzie często gra jako napastnik i zawsze coś wnosi na boisko. Nawet w występach IV-ligowych Zaremba musi się starać. Pokazywać, że się wybija, że jest za dobry na tę klasę rozgrywkową. Jak na razie, cały czas czekamy na Zarembę ze sparingów - kończy Kasperczyk.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również