Trener Podbeskidzia musi trzymać swoich piłkarzy "na szeleczkach"

08.03.2012
W Bielsku-Białej wszyscy już żyją meczem z Legią Warszawa. Trener Kasperczyk żartuje, że nie musi w ogóle mobilizować swoich piłkarzy, a nawet "trzymać ich na szeleczkach".

"Górale" już od kilku dni zapowiadają ostrą walkę i zwycięstwo w meczu pretendentem do tytułu mistrzowskiego. Trener Robert Kasperczyk nie ukrywa, że w szatni odczuwa się spore ciśnienie wśród piłkarzy, przed starciem z Legią. - Trzeba ich "trzymać na szeleczkach", aby ich nie przemotywować - uśmiecha się szkoleniowiec.

Kasperczyk zdradził również, że ma już w głowie skład na sobotnie spotkanie. Trenerowi zresztą już raz udało się rozpracować Legię, jesienią, gdy Podbeskidzie wygrało na Łazienkowskiej 2-1."Wojskowi" na pewno będą chcieli się za tą porażkę zrewanżować. - Mam stabilną "jedenastkę", ale na sobotni mecz zakładam w niej lekkie retusze. Mecz z Legią jest inny, zdecydowanie odczuwamy większe, niż do tej pory, napięcie. W sferze mentalnej z pewnością każdy będzie chciał się wykazać, bo to bardzo prestiżowy rywal. Jednak pokazaliśmy już w poprzedniej rundzie, że żaden, mocny na papierze, przeciwnik nam niegroźny.

źródło: http://www.sportowebeskidy.pl
autor: SportSlaski.pl

Przeczytaj również