Trener Podbeskidzia: Elmalich robił przed meczem zdjecia...
14.01.2012
Wszystko dlatego, że starcie było toczone w ciężkich warunkach, które zniwelowały różnicę w umiejętnościach. - Ciężko nazwać ten mecz takim typowym sparingiem. Od rana bardzo intensywnie padał śnieg, do tego doszedł wiatr. Jako ciekawostkę powiem, że Liad Elmalich robił przed meczem zdjęcia, gdyż takich warunków pogodowych jeszcze nie miał okazji widzieć. Zawodnicy ślizgali się, a o taktyce i technice nie mogło być mowy - twierdzi trener bielszczan.
Swoje zrobiła też faza przygotowań, w której są oba zespoły. - Zawodnicy ślizgali się, a o taktyce i technice nie mogło być mowy. Rywale, co nie dziwi na tym etapie, przewyższali nas świeżością i czerpali znacznie większą przyjemność z gry. Nie chciałbym wyciągać zbyt daleko idących wniosków, bo ocena na podstawie tego spotkania byłaby nie do końca sprawiedliwa - ucina Robert Kasperczyk.
W jego zespole testowanych dwóch graczy z Bałkanów - Ivan Czurić i Milan Nikolić, a także nowi zawodnicy - Łukasz Mierzejewski, Wojciech Reiman i Liad Elmalich. Jak ocenia ich opiekun beniaminka? - Zobaczymy po weekendzie, jakie decyzje podejmiemy zwłaszcza jeśli chodzi o napastników. Cieszę się natomiast, że kończymy obóz bez poważniejszych urazów i w przyszłym tygodniu będziemy mogli w komplecie powrócić do zajęć. W ogóle, chcę podkreślić, że z pracy wykonanej podczas obozu jestem bardzo zadowolony - kończy szkoleniowiec "Górali".
Swoje zrobiła też faza przygotowań, w której są oba zespoły. - Zawodnicy ślizgali się, a o taktyce i technice nie mogło być mowy. Rywale, co nie dziwi na tym etapie, przewyższali nas świeżością i czerpali znacznie większą przyjemność z gry. Nie chciałbym wyciągać zbyt daleko idących wniosków, bo ocena na podstawie tego spotkania byłaby nie do końca sprawiedliwa - ucina Robert Kasperczyk.
W jego zespole testowanych dwóch graczy z Bałkanów - Ivan Czurić i Milan Nikolić, a także nowi zawodnicy - Łukasz Mierzejewski, Wojciech Reiman i Liad Elmalich. Jak ocenia ich opiekun beniaminka? - Zobaczymy po weekendzie, jakie decyzje podejmiemy zwłaszcza jeśli chodzi o napastników. Cieszę się natomiast, że kończymy obóz bez poważniejszych urazów i w przyszłym tygodniu będziemy mogli w komplecie powrócić do zajęć. W ogóle, chcę podkreślić, że z pracy wykonanej podczas obozu jestem bardzo zadowolony - kończy szkoleniowiec "Górali".
Polecane
Ekstraklasa