Trener Podbeskidzia chce filary GKS-ów Katowice i Tychy
23.05.2012
We wczorajszym sparingu z Wisłą Kraków, nie wystąpił ani jeden piłkarz nowy bądź testowany. Skąd taka sytuacja? - Jeżeli chodzi o zawodników, których chcemy pozyskać, każdy z nich ma kontrakt do 30 czerwca i nie ma możliwości, żeby przyjechał nawet na testy, tym bardziej, że nie wszyscy skończyli grać. Nie chcemy też dawać pretekstów do jakichś niepotrzebnych kar, pamiętamy bowiem przypadek Mateja Nathera - przypomniał Robert Kasperczyk.
Kamil Adamek, młody napastnik Drzewiarza Jasienica, w zeszłotygodniowym meczu z Cracovią jednak grał, a tym razem nie wystąpił. - Grał mecz w sobotę i poprosił po sparingu z Cracovią o zwolnienie. Narzekał na mięsień dwugłowy. Natomiast po sobotnim spotkaniu nie miałem żadnych informacji, czy jest zdrowy, czy chory. Jeżeli byłby zdrowy, to chętnie sprawdziłbym go na tle Wisły Kraków - przyznał szkoleniowiec zespołu z Bielska-Białej.
- Potwierdzam natomiast zainteresowanie Damianem Szczęsnym z GKS-u Tychy. To fajny, szybki chłopak. Nie wiedziałem, że miał już wcześniej ofertę z Bielska i z niej nie skorzystał. Myślę, że na tyle dojrzał mentalnie, że to już jego czas na spróbowanie sił w ekstraklasie - stwierdził. W drużynie beniaminka I ligi gra też inny gracz, który może trafić latem do Podbeskidzia. Chodzi o Mateusza Kupczaka, pomocnika wypożyczonego z Bielska. - Muszę porozmawiać z trenerem Piotrem Mandryszem o tym chłopaku i wtedy zadecydujemy, co z tym chłopakiem zrobić. Grał bardzo dużo w tej II lidze i bardzo się przyczynił do awansu. Albo zostanie w I lidze, albo będzie próbowany w okresie przygotowawczym w Podbeskidziu - wyliczył możliwe opcje Kasperczyk.
Nie ma natomiast wątpliwości, co do innego wypożyczonego - Damiana Chmiela. - Oglądałem wiele meczów i... już więcej nie muszę.To zawodnik, który - kto wie czy już - nie miałby miejsca w podstawowym składzie, przy tym, co prezentuje dziś w Katowicach - kończy Robert Kasperczyk.
Kamil Adamek, młody napastnik Drzewiarza Jasienica, w zeszłotygodniowym meczu z Cracovią jednak grał, a tym razem nie wystąpił. - Grał mecz w sobotę i poprosił po sparingu z Cracovią o zwolnienie. Narzekał na mięsień dwugłowy. Natomiast po sobotnim spotkaniu nie miałem żadnych informacji, czy jest zdrowy, czy chory. Jeżeli byłby zdrowy, to chętnie sprawdziłbym go na tle Wisły Kraków - przyznał szkoleniowiec zespołu z Bielska-Białej.
- Potwierdzam natomiast zainteresowanie Damianem Szczęsnym z GKS-u Tychy. To fajny, szybki chłopak. Nie wiedziałem, że miał już wcześniej ofertę z Bielska i z niej nie skorzystał. Myślę, że na tyle dojrzał mentalnie, że to już jego czas na spróbowanie sił w ekstraklasie - stwierdził. W drużynie beniaminka I ligi gra też inny gracz, który może trafić latem do Podbeskidzia. Chodzi o Mateusza Kupczaka, pomocnika wypożyczonego z Bielska. - Muszę porozmawiać z trenerem Piotrem Mandryszem o tym chłopaku i wtedy zadecydujemy, co z tym chłopakiem zrobić. Grał bardzo dużo w tej II lidze i bardzo się przyczynił do awansu. Albo zostanie w I lidze, albo będzie próbowany w okresie przygotowawczym w Podbeskidziu - wyliczył możliwe opcje Kasperczyk.
Nie ma natomiast wątpliwości, co do innego wypożyczonego - Damiana Chmiela. - Oglądałem wiele meczów i... już więcej nie muszę.To zawodnik, który - kto wie czy już - nie miałby miejsca w podstawowym składzie, przy tym, co prezentuje dziś w Katowicach - kończy Robert Kasperczyk.
Polecane
Ekstraklasa