Trener Ojrzyński: wybrzydzać nie będziemy

15.02.2014
Szkoleniowiec Podbeskidzia mógł być zadowolony po meczu z Widzewem z faktu, że jego podopieczni na inaugurację wiosny zgarnęli to, co było do zdobycia.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Cel w piątkowy wieczór został zrealizowany, choć „Górale” – powiedzmy sobie uczciwie – nie zachwycili. Mieli jednak przede wszystkim wzbogacić swój dorobek punktowy w T-Mobile Ekstraklasie. – Choć wiem, że jeszcze kilka kolejek jest przed nami, to dobrze było wygrać ten mecz i to zrobiliśmy. W dramatycznej sytuacji, bo gra się nam nie układała. Dopiero po czerwonej kartce „poczuliśmy krew” i rzuciliśmy się na przeciwnika. Mogliśmy natomiast zagrać jeszcze mądrzej. Nie ma jednak co wybrzydzać. Zdobyliśmy trzy punkty i to jest dla nas najważniejsze – mówił na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Podbeskidzia, Leszek Ojrzyński.

Dosadnie o rozstrzygnięciu końcowym wypowiedział się trener Widzewa Łódź, Artur Skowronek, którego debiut okazale nie wypadł. – Daliśmy ciała, żeby nie powiedzieć mocniej. Wiedzieliśmy doskonale, jaka jest waga tego spotkania i jaka odpowiedzialność na nas ciąży. Zagraliśmy bardzo słaby mecz i konsekwencją tego jest porażka – skwitował niepocieszony szkoleniowiec łodzian, którzy pozostaną po pierwszej kolejce wiosennej na ostatniej pozycji w stawce.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również